Aleksander Doba nie żyje. Znany podróżnik zmarł 22 lutego w wieku 74 lat. Informację o jego śmierci przekazała rodzina.
Na oficjalnym fanpage’u poświęconemu Aleksandrowi Dobie w serwisie Facebook, pojawił się dziś komunikat o śmierci podróżnika. Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dnia 22 lutego zmarł wielki kajakarz Aleksander Doba. Zmarł śmiercią podróżnika zdobywając najwyższy szczyt Afryki – Kilimandżaro spełniając swoje marzenia. Pogrążona w żalu żona, synowie, synowe i wnuczki – brzmi treść komunikatu.
Aleksander Doba nie żyje
Aleksander Doba jest pierwszym człowiekiem w historii, który samotnie przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki z Europy do Ameryki Północnej wyłącznie dzięki sile mięśni. W 2017 roku w wywiadzie udzielonemu nam Doba mówił: – Jak byłem bardzo mały to rodzice we mnie rozbudzili chęć poznawania świata. Moim rodzinnym miastem jest Swarzędz koło Poznania, tam jest Jezioro Swarzędzkie, za nim jest mały las gdzie jeździłem na grzyby. Za lasem jest lotnisko aeroklubu poznańskiego. Z tej części swarzędzkiej było widać, że za lasem latają samoloty i szybowce, skaczą skoczkowie, jak byłem obok lotniska, pomyślałem, że kiedyś spróbuję. I latałem tam, skakałem. Także te moje takie małe marzenia dziecięce zmieniłem na chłopięce i sprawdziłem to. Z latania szybowcem zostało mi takie stwierdzenie: Nic nie zastąpi latania, zwłaszcza szybowcami.



