Powrót Arkadiusza Milika do kadry meczowej Juventusu to jedna z tych historii, które w sporcie wykraczają poza zwykły komunikat o włączeniu do składu. 574 dni, dokładnie tyle czasu minęło od jego ostatniego występu w barwach Starej Damy w ligowym spotkaniu. To okres wypełniony bólem, rehabilitacją, niepewnością i walką o to, by w ogóle móc ponownie myśleć o grze na najwyższym poziomie.
Dla 31-letniego Arkadiusza Milika sobotni mecz z AS Romą będzie symbolicznym momentem. Nawet jeśli nie pojawi się na boisku, sama obecność w kadrze Juventusu stanowi dowód na to, że najtrudniejszy etap ma już za sobą.
Droga przez kontuzje
Problemy zdrowotne Milika nie są nowością w jego karierze, jednak ostatnie kilkanaście miesięcy okazało się wyjątkowo brutalne. Po występie w maju 2024 roku w barwach Juventusu napastnik doznał kolejnego urazu podczas czerwcowego meczu reprezentacji Polski z Ukrainą. Od tego momentu jego rzeczywistością stały się zabiegi, rehabilitacja i mozolne próby powrotu do pełnej sprawności.
Choć pojawił się epizodycznie na ławce rezerwowych podczas Klubowych Mistrzostw Świata, szybko okazało się, że organizm nie jest jeszcze gotowy. Kolejna przerwa wyłączyła go z gry na następne miesiące, a jego przyszłość w Turynie zaczęła być stawiana pod znakiem zapytania.
Decyzja sztabu szkoleniowego Juventusu o ponownym włączeniu Milika do kadry meczowej nie była przypadkowa. Ostatnie tygodnie przyniosły wyraźny postęp. Polski napastnik wrócił do treningów z zespołem i przeszedł pełen cykl przygotowań bez nawrotu urazu. To wystarczyło, by trener Luciano Spalletti dał mu zielone światło.
Szkoleniowiec nie ukrywał emocji, opisując stan psychiczny zawodnika. „Jest jak szczęśliwe dziecko. Znów może robić to, co zawsze kochał” – podkreślił na konferencji prasowej. Słowa te dobrze oddają wagę chwili. Dla Milika sam powrót do piłkarskiej codzienności jest dziś zwycięstwem.
Co Milik może dać Juventusowi?
Na tym etapie nikt w Turynie nie oczekuje od Polaka natychmiastowej roli pierwszoplanowej. Milik ma wracać stopniowo. Początkowo jako zmiennik, element rotacji, zawodnik dający alternatywę w ofensywie. Jego doświadczenie, gra tyłem do bramki i umiejętność odnajdywania się w polu karnym mogą jednak okazać się cenne, zwłaszcza w drugiej części sezonu.
Dla Juventusu to także poszerzenie opcji taktycznych. Nawet niebędący jeszcze w optymalnej formie Milik jest piłkarzem, którego obecność wymusza uwagę rywali. Daje on trenerowi większą elastyczność w doborze rozwiązań ofensywnych.
Mecz Juventus FC – AS Roma już dziś, 20 grudnia, o godzinie 20:45.
Zobacz aktualną tabelę rozgrywek Serie A.



