Promotor bokserski Andrzej Wasilewski w ostatnim wywiadzie dla Super Expressu krytycznie odniósł się do pomysłu zmiany dyscypliny przez Artura Szpilkę.
Artur Szpilka nie zamierza kończyć kariery sportowej. Jakiś czas temu w wywiadzie dla Interii pięściarz powiedział, że „na 99 procent jego kolejna walka nie odbędzie się na zasadach boksu zawodowego”. – Jak go nie złapię, to w ogóle do boksu nie wrócę. Moją pierwszą walką po powrocie na 99 procent nie będzie walka bokserska. To będzie najprawdopodobniej pojedynek w MMA z bokserem – mówił Szpilka w wywiadzie dla Interii. Do tych słów odniósł się Andrzej Wasilewski, który przez wiele lat współpracował ze „Szpilą”.
Andrzej Wasilewski: „Cztery razy bym się zastanowił, czy robić z siebie pośmiewisko”
W ostatnim wywiadzie dla Super Expressu, Andrzej Wasilewski powiedział: – Marzę o tym, aby żaden polski pięściarz, nie wchodząc w nazwiska, nie robił z siebie pajaca po karierze. Wyobraźmy sobie, że Artur nie może boksować, ale stoczy walkę powiedzmy według reguł MMA w mniejszych czy większych rękawicach. I co? I tak będzie uderzać, bo nic innego nie potrafi. Czyli to nie będzie ani boks, ani MMA. Skoro Artur mówi, że nie jest gotowy do boksu, to co, będzie gotowy do boksu, ale np. w rękawicach do MMA, ale nadal piorąc się jak w boksie? Nie rozumiem tego. Bardzo bym nie chciał, żeby Artur udawał, że będzie miał poważne walki. Nie jest to jednak zakazane, to jest kwestia siebie samego.
Jeśli zawodnik nie musi walczyć, głównie z przyczyn finansowych, to powinien zakończyć karierę. Takich zawodników było wielu, którzy nie wracali na siłę. Najlepszym przykładem jest Michalczewski, któremu oferowano 10 milionów euro za powrót, a on się nawet nie zastanawiał. I to jest wspaniałe, za to duży szacunek. Z drugiej strony są takie powroty jak Tomka Adamka. To wstyd kompletny. Wstydzić powinni się także ci, którzy go wyciągają z emerytury, wykorzystują słabość człowieka, który nie wie, co ma robić po karierze, ale jeszcze by coś zarobił. Jeśli jednak mówimy o zawodnikach, który są zarobieni, to na ich miejscu cztery razy bym się zastanowił, czy robić z siebie pośmiewisko – dodał Wasilewski.




Artur, wróć. Doszyją Ci jaja, i do ringu. Tam, gdzie twoje miejsce. To nie wstyd, co sie stało w twojej karierze. Chlopie masz jeszcze potencjał !!!!!!
Artek Artek Artek, oj Artek Artek