FC Barcelona doznała bolesnej porażki w pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Króla. Atlético Madryt rozbiło Katalończyków 4:0 na stadionie Riyadh Air Metropolitano, a wszystkie gole padły jeszcze przed przerwą. Drużyna z Camp Nou znalazła się w niezwykle trudnej sytuacji przed rewanżem.
Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia gospodarzy. Już w 6. minucie Eric García niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki, dając Atlético prowadzenie. Zespół Diego Simeone nie zamierzał się zatrzymywać. W 14. minucie Antoine Griezmann podwyższył na 2:0 po precyzyjnym uderzeniu z prawej strony pola karnego. Barcelona próbowała odpowiedzieć. Groźny był zwłaszcza Fermín López, który w 20. minucie trafił w poprzeczkę, jednak brakowało skuteczności.
Atlético było bezlitosne. W 33. minucie Ademola Lookman wykorzystał podanie Juliána Álvareza i podwyższył na 3:0. Tuż przed przerwą Argentyńczyk sam wpisał się na listę strzelców, ustalając wynik pierwszej połowy na 4:0 po efektownym strzale w górny róg bramki. Barcelona była w defensywie bezradna, a każda szybka akcja gospodarzy siała panikę w jej szeregach obronnych.
Robert Lewandowski wszedł jeszcze w pierwszej połowie
Trener Barcelony Hansi Flick zareagował jeszcze w pierwszej połowie. W 37. minucie na boisku pojawił się Robert Lewandowski, który zastąpił Marca Casadó. Polski napastnik miał dać impuls ofensywie, która mimo kilku okazji nie potrafiła pokonać Juana Musso.
Po zmianie stron Lewandowski był aktywny, często szukał gry tyłem do bramki i próbował uruchamiać skrzydła. Jednak jedyną okazję bramkową miał w doliczonym czasie gry, gdy po dośrodkowaniu Lamine Yamala uderzył głową nad poprzeczką. Barcelona tworzyła sytuacje, strzelali Ferran Torres, Dani Olmo, Fermín López, ale brakowało konkretów pod bramką rywala. Atlético, mając cztery bramki przewagi, skupiło się na kontroli tempa i zabezpieczeniu tyłów.
Czerwona kartka i frustracja
Obraz wieczoru dopełniła sytuacja z 85. minuty. Eric García najpierw zobaczył żółtą kartkę, ale po analizie VAR arbiter zmienił decyzję i pokazał mu czerwoną. Barcelona kończyła mecz w dziesiątkę, a frustracja była widoczna w jej szeregach. W końcówce Katalończycy jeszcze próbowali, mieli rzuty rożne i kilka strzałów, jednak wynik nie uległ zmianie.
Porażka 0:4 stawia lidera La Ligi w niezwykle trudnym położeniu przed rewanżem. Aby doprowadzić choćby do dogrywki, potrzebne będzie zwycięstwo różnicą czterech bramek. Atlético zrobiło ogromny krok w stronę finału i pokazało, że w tym sezonie jest zespołem dojrzałym i bezwzględnie skutecznym.
Atlético Madryt – FC Barcelona 4:0 (4:0)
Gole: Eric García 6′ (s.), Antoine Griezmann 14′, Ademola Lookman 33′, Julián Álvarez 45’+2′
Czerwona kartka: Eric García 85′ (FC Barcelona)



