Podczas inauguracyjnej gali King’s Arena 1, która odbyła się w minioną sobotę, mieliśmy okazję porozmawiać z Patrykiem „Bandurą” Bandurskim, członkiem popularnej ekipy Bungee. Wraz z nim na gali pojawili się również jego koledzy: Tuszol i Dzinold.
Bandura nie krył entuzjazmu wobec nowej organizacji. „Bardzo ciekawy projekt i bardzo trzymam za niego kciuki, bo stoją za nim naprawdę grube twarze! Mam nadzieję, że to będzie jedna z najmocniejszych federacji w naszym kraju. Fajnie, że chłopaki tworzą coś nowego i robią to na grubasie” – powiedział w rozmowie.
Nie zabrakło też komentarza na temat ostatniej wygranej Tuszola nad Marcinem Najmanem na gali FAME. „Wiedziałem, że wygra. Jestem z niego bardzo dumny, bo to jest mój przyjaciel. Bardzo mnie cieszyło jego zwycięstwo” – podkreślił Bandura.
Walka Adamek vs Najman? „Nie miałaby sensu”
Jednym z głośnych tematów freakfightowej sceny jest potencjalna walka Marcina Najmana z Tomaszem Adamkiem. Bandura ocenił pomysł jednoznacznie. „Myślę, że ta walka nie miałaby sensu, z całym szacunkiem dla Marcina Najmana, bo go bardzo prywatnie lubię” – stwierdził.
Patryk Bandurski odniósł się również do głośnego pojedynku, w którym Roberto Soldić pokonał Tomasza Adamka na gali FAME 27. „Wiek wziął swoje. Roberto to przepotężny gość, młody, silny, więc to był bardzo ciężki pojedynek dla Tomka. Jeżeli szukałby mniej zaawansowanych sportowo rywali, to myślę, że Tomek mógłby jeszcze dużo zwojować. W swoim prime Adamek nie dałby Soldiciowi żadnych szans – ocenił.
Na koniec rozmowy Bandura zdradził, że sam nie zamyka drzwi do freakfightów. „Chciałbym jeszcze stoczyć 1, może 2 walki. Ale naprawdę z dużym nazwiskiem” – podsumował. Sporty walki – MMA – najnowsze informacje ze świata sportów walki.
Wywiad z Bandurą



