Stadio Olimpico miało być miejscem kolejnego domowego zwycięstwa SS Lazio, ale zamiast bramek kibice zobaczyli twardą walkę, mnóstwo fauli i nerwową końcówkę z czerwoną kartką. Spotkanie 16. kolejki Serie A zakończyło się bezbramkowym remisem, który bardziej cieszy gości z Cremony niż rzymian.
SS Lazio remisuje w Rzymie z US Cremonese 0:0. Od pierwszych minut było jasne, że nie będzie to otwarte spotkanie. Gra często była przerywana faulami, a tempo skutecznie zabijały gwizdki sędziego. Lazio miało optyczną przewagę i częściej utrzymywało się przy piłce, jednak brakowało konkretów w ofensywie. Cremonese konsekwentnie broniło dostępu do własnej bramki i szukało swoich szans z kontrataków oraz stałych fragmentów gry.
Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem chaosu i kartek. Żółte kartki obejrzeli m.in. Pedro i Alberto Grassi, a klarownych sytuacji strzeleckich praktycznie nie było. Do przerwy wynik 0:0 w pełni oddawał przebieg wydarzeń na boisku.
Więcej emocji w drugiej połowie, jednak nadal bez goli
Po zmianie stron tempo nieco wzrosło. Lazio było blisko objęcia prowadzenia po strzale głową Valentína Castellanosa, jednak świetnie interweniował Emil Audero. Cremonese odpowiedziało groźnymi próbami Bonazzoliego i Sanabrii, ale na posterunku stał Ivan Provedel.
Trenerzy sięgali po zmiany, a na boisku pojawiło się więcej przestrzeni. Noslin miał dwie dobre okazje dla Lazio, jednak zabrakło precyzji. Goście z kolei wyglądali momentami groźniej w ataku, co tylko potęgowało frustrację kibiców gospodarzy.
Kulminacja emocji nastąpiła w doliczonym czasie gry. W 90. minucie Federico Ceccherini obejrzał czerwoną kartkę za faul na Matteo Cancellierim jako ostatni obrońca. Lazio dostało idealną okazję, by w końcówce wyrwać trzy punkty, jednak rzut wolny Danilo Cataldiego w 97. minucie minął poprzeczkę. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie. Zobacz najnowsze wiadomości z rozgrywek Serie A.



