Budda znów jest obecny w internecie. Nie wrócił jednak tam, gdzie przez lata gromadził miliony wyświetleń. Zamiast reaktywować kanał na YouTube, zdecydował się na ruch, który w polskim internecie wciąż jest rzadkością. Uruchomił własną platformę streamingową. Nosi nazwę CSI, czyli Czysta Strona Internetu i ma być całkowicie niezależnym miejscem do publikowania filmów.
Nowy, ponad 20-minutowy materiał opublikowany na YouTube nie jest klasycznym comebackiem. Pełni raczej funkcję zapowiedzi. Informuje widzów, że Budda wraca do robienia filmów, ale nie zamierza ponownie uzależniać się od algorytmów, reklam ani zewnętrznych platform.
Jak sam podkreśla, YouTube w pewnym sensie pozostaje zamkniętym rozdziałem. Stare filmy zostają, bo taka była umowa z widzami, natomiast wszystkie nowe produkcje trafiają wyłącznie na CSI. To jasny sygnał: treści powstają dalej, ale tylko na warunkach twórcy.
Czym jest CSI – Czysta Strona Internetu?
CSI to autorska platforma VOD stworzona przez Buddę i jego ekipę od podstaw. Bez reklam, bez sponsorowanych wstawek i bez obowiązkowych współprac. Ma być miejscem skupionym wyłącznie na filmach. Takich, jakie widzowie pamiętają sprzed lat: wyprawy, motoryzacja, projekty, przygody i długie, dopracowane materiały.
Twórca wyraźnie zaznacza, że nie jest to przestrzeń do dram, konfliktów czy internetowych rozliczeń. CSI nie ma służyć komentowaniu przeszłości ani odpowiadaniu na każdą kontrowersję. To platforma stricte rozrywkowa, oparta na storytellingu i realizacjach, które zawsze były najmocniejszą stroną Buddy.
Konkretna data startu i intensywny harmonogram
Start platformy zaplanowano na 20 grudnia 2025 roku. Co więcej, harmonogram publikacji jest wyjątkowo ambitny. Od Wigilii aż do końca roku codziennie o godzinie 14:00 pojawiać się będzie nowy film. Od stycznia tempo wraca do znanego widzom schematu – nowy materiał co dwa tygodnie.
Wśród zapowiedzianych produkcji znalazł się m.in. długo wyczekiwany materiał o trzech Mazdach RX-7, którego realizacja trwała kilka lat. Zdjęcia kręcono w różnych częściach świata, od Kalifornii i Miami, przez Chicago i Indianę, aż po Polskę. Wszystko przygotowywane było w ciszy, bez zapowiedzi i medialnego szumu.
Ile kosztuje dostęp do CSI?
Platforma działa w modelu subskrypcyjnym. Miesięczny dostęp kosztuje 37,77 zł, a przy dłuższych pakietach cena wyraźnie spada:
- pakiet półroczny – jeden miesiąc gratis,
- pakiet roczny – trzy miesiące gratis (średnio 27,77 zł miesięcznie).
Dostępny jest także limitowany pakiet z rocznym abonamentem i udziałem w wydarzeniu na żywo w Warszawie. Z okazji startu platformy w grudniu obowiązuje również zniżka 23%. Subskrybenci CSI otrzymają nie tylko dostęp do głównych produkcji. W planach są także materiały dodatkowe: kulisy nagrań, treści zza kamery, tapety, pliki do pobrania oraz ekskluzywne dodatki dostępne tylko na platformie. Na start CSI działa w przeglądarce pod adresem csitv.net, ale twórcy zapowiadają rozwój aplikacji mobilnych i wersji na telewizory.
Budda odniósł się również do tematu aresztu, który przez długi czas był przedmiotem medialnych spekulacji. Zapowiedział, że nie zamierza prowadzić publicznych dyskusji w mediach społecznościowych, ale przygotowuje obszerne Q&A na CSI, gdzie odpowie na trudne pytania. Bez skrótów i bez unikania tematów.
Jednocześnie jasno stawia granicę: CSI nie jest platformą dla hejtu ani internetowych sądów. To przestrzeń dla widzów, którzy chcą po prostu oglądać filmy i czerpać z nich rozrywkę.
Czy ten model się sprawdzi?
Własne platformy twórców to wciąż ryzykowny kierunek. W przeszłości podobne projekty bywały udane, ale często miały problem ze skalowaniem. W przypadku CSI stawka jest wysoka. Mówi się o kilku milionach złotych zainwestowanych w produkcję i infrastrukturę. Czy widzowie pójdą za Buddą poza YouTube? Odpowiedź przyniosą najbliższe tygodnie. Ciekawe24 – najnowsze informacje z ostatniej chwili.



