Wczorajszego wieczoru warszawska Hydrozagadka zatrzęsła się od rytmów latynoskiego rapu za sprawą zespołu Delinquent Habits. Amerykańska formacja, będąca jednym z pionierów latino hip-hopu, wystąpiła w Polsce, dostarczając fanom nie tylko porządną dawkę muzyki, ale i… tequili, którą częstowali ze sceny!
Delinquent Habits to tak naprawdę jedni z pionierów latynoskiej odmiany hip-hopu w Stanach Zjednoczonych. Grupa na koncercie przede wszystkim promowała swój wydany w pierwszej połowie 2017 roku album „It Could Be Round Two”. Płytę promował między innymi utwór „California” z gościnnym udziałem Sen Doga, który od lat jest bliskim przyjacielem i współpracownikiem raperów z Los Angeles, więc na koncercie nie mogło zabraknąć swoistego tribute dla chłopaków z Cypress Hill.

Na warszawskim koncercie nie zabrakło również największych hitów Delinquent Habits, takich jak „Here Comes The Horns”, „Tres Delinquentes” i oczywiście „Return of the Tres” zagranym na samym końcu, przy którym zebrana publiczność zwariowała.
Delinquent Habits – Return of the Tres
Chłopaki z Delinquent Habits mile zaskoczyli warszawską publikę, częstując wszystkich ze sceny… tequilą. Ives Irie także zapalił sobie na scenie „zioło”. W pewnym momencie Ives powiedział, że niedawno mieli koncert na festiwalu w Rumunii, gdzie przyszło ponad 2,5 tysiąca ludzi, ale mimo tego, że tu w warszawskim klubie jest dużo mniej osób, to atmosfera jest kilka razy lepsza. Kto nie był na koncercie, ten niech żałuje, bo bez wątpienia była to jedna z lepszych imprez z amerykańskimi raperami w Polsce w ostatnich miesiącach. Był tylko jeden mały incydent – na około 2 min. wysiadł prąd, ale nie przeszkodziło to w rozbiciu panującej w tym dniu w Hydrozagadce pozytywnej atmosfery.







