Premiera Wichrowych wzgórz w reżyserii Emerald Fennell od pierwszych pokazów wywołuje skrajne reakcje. Film z Margot Robbie i Jacobem Elordi w rolach głównych błyskawicznie trafił na szczyt box office’u, ale jednocześnie w sieci mnożą się dyskusje. Opinie o Wichrowych wzgórzach są wyjątkowo spolaryzowane. Od zachwytu nad rozmachem po zarzuty o zbyt swobodną interpretację klasyki.
Adaptacja powieści Emily Brontë to zawsze wyzwanie. Historia Catherine Earnshaw i Heathcliffa należy do kanonu literatury, a każda ingerencja w jej strukturę budzi emocje. W przypadku filmu Fennell dyskusja koncentruje się wokół pytania, czy to wierna ekranizacja, czy autorska reinterpretacja?
Widzowie, którzy oczekiwali klasycznej, literackiej narracji, zwracają uwagę na skrócenie wątków i rezygnację z historii drugiego pokolenia bohaterów. Inni doceniają dynamiczne tempo i skupienie na intensywnej relacji głównych postaci, uznając to za sposób na przybliżenie historii młodszej publiczności.
Styl Emerald Fennell – atut czy przesada?
Jednym z najczęściej powtarzanych wątków w recenzjach jest wyrazisty styl reżyserki. Fennell stawia na silne emocje, estetyzację obrazu i współczesną wrażliwość w opowiadaniu o XIX-wiecznej historii. Surowe krajobrazy wrzosowisk kontrastują z namiętnością bohaterów, a kamera często podkreśla fizyczność ich relacji.
Część krytyków uważa, że wizualny rozmach nadaje opowieści świeżości i energii. Jednak wśród negatywnych głosów pojawiają się opinie, że forma momentami dominuje nad treścią, a psychologiczna głębia postaci została spłycona na rzecz efektownych scen.
Margot Robbie i Jacob Elordi – duet pod ostrzałem
Gwiazdorska obsada to bez wątpienia jeden z filarów sukcesu frekwencyjnego. Margot Robbie jako Catherine wnosi do roli siłę i ekranową charyzmę. Jacob Elordi w roli Heathcliffa przyciąga uwagę magnetyzmem i intensywnością.
Jednocześnie właśnie obsada stała się przedmiotem ożywionej debaty. W komentarzach pojawiają się głosy, że interpretacje bohaterów są zbyt „współczesne” i odbiegają od literackiego pierwowzoru. Inni z kolei twierdzą, że to naturalny kierunek dla kina XXI wieku, które musi komunikować się z nową publicznością.
Najbardziej spolaryzowane opinie o Wichrowych wzgórzach dotyczą stopnia wierności wobec powieści. Fennell zdecydowanie postawiła na autorską interpretację. Film koncentruje się na obsesyjnej, niszczącej miłości Catherine i Heathcliffa, ograniczając rozbudowane tło społeczne i rodzinne obecne w książce.
Dla części odbiorców to odważne i potrzebne odświeżenie klasyki. Dla innych, zbyt daleko idące uproszczenie, które odbiera historii jej wielowymiarowość i moralną ambiwalencję. Aktualne nowości filmowe z kina i streamingu znajdują się oczywiście w naszym serwisie.
Sukces finansowy mimo podziałów
Co ciekawe, mieszane recenzje nie przełożyły się na słabszy wynik w kinach. Film zanotował bardzo mocne otwarcie, a zainteresowanie wokół tytułu stale rośnie. Kontrowersje, jak często bywa w branży filmowej, działają jak najlepsza reklama. Im bardziej podzielone są opinie, tym większa ciekawość widzów, którzy chcą samodzielnie ocenić, czy nowa wersja spełnia ich oczekiwania.



