Dziarma wraca i nie bierze jeńców. Po tym, jak w zeszłym roku zaserwowała nam smakowity Wifey Mixtape, teraz pokazuje zęby w najnowszym singlu Kontrakt. Wyprodukowany przez Miroffa numer to nie kolejna imprezowa bomba, a raczej szczera, miejscami bolesna opowieść o kulisach muzycznej gry, w której liczby, zasięgi i wyretuszowany wizerunek często stawiane są wyżej niż prawdziwe emocje i przekaz.
Dziarma od zawsze robiła swoje, bez oglądania się na trendy i oczekiwania rynku. Jej styl? Surowy, szczery, kobiecy, ale bez owijania w bawełnę. W Kontrakcie idzie jeszcze dalej. To nie tylko numer, to manifest artystycznej niezależności. Zero ściemy, tylko prawda.
Artystka związana z labelem 2020 pokazuje, że nie interesuje jej pogoń za viralami i sztucznym PR-em. Zależy jej na prawdziwej relacji z fanami, opartej na autentyczności, nie liczbie followersów. I właśnie za to słuchacze ją cenią. Za odwagę mówienia o tym, o czym wielu w branży woli milczeć. Utwór w serwisach streamingowych tutaj.
Warto też przypomnieć, że Dziarma była jedną z jurorek w polskiej edycji Rhythm + Flow, pierwszego rapowego talent show od Netflixa. Jej obecność w programie tylko potwierdziła, że ma oko (i ucho) do świeżych talentów, a jej głos w sprawach sceny ma realne znaczenie. W naszym serwisie regularnie publikujemy wiadomości z działu rap polski i zagraniczny.



