Olympique Lyon nie pozostawił złudzeń FC Metz i w efektownym stylu wygrał na wyjeździe 5:2 w meczu Ligue 1. Bohaterem spotkania był Endrick, który popisał się hat-trickiem, potwierdzając swój ogromny potencjał i rosnącą rolę w ofensywie zespołu z Lyonu.
Endrick w 11. minucie otworzył wynik spotkania, wykorzystując dobre podanie Corentina Tolisso i precyzyjnym strzałem z bliskiej odległości pokonał bramkarza gospodarzy. Zaledwie pięć minut później goście podwyższyli prowadzenie. Po rzucie rożnym Ruben Kluivert zachował zimną krew w polu karnym i skierował piłkę do siatki.
Metz nie potrafiło ustabilizować gry defensywnej, co Lyon bezlitośnie wykorzystał. W 32. minucie Tyler Morton popisał się efektownym uderzeniem zza pola karnego, a dwie minuty później gospodarze odpowiedzieli trafieniem Koffiego Kouao, który dał miejscowym chwilę nadziei.
Tuż przed przerwą Lyon zadał jednak kolejny cios. W doliczonym czasie pierwszej połowy Endrick znakomicie odnalazł się w kontrataku i zdobył swoją drugą bramkę, ustalając wynik do przerwy na 4:1 dla gości.
Metz próbowało wrócić do gry
Po zmianie stron FC Metz zaprezentowało się znacznie lepiej. Gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce i stwarzali zagrożenie pod bramką Dominika Greifa. W 64. minucie Habib Diallo skutecznie wykończył akcję po dośrodkowaniu Kouao i zmniejszył straty do dwóch bramek.
Przez kilkanaście minut Metz naciskało, ale Lyon zachował spokój, dobrze kontrolując środek pola i umiejętnie przerywając akcje rywali. Kluczowy moment nastąpił w 85. minucie, gdy Endrick został sfaulowany w polu karnym. Sam poszkodowany podszedł do „jedenastki” i pewnym strzałem skompletował hat-tricka, definitywnie zamykając mecz.
Endrick potwierdza klasę
Trzy gole, wygrany rzut karny i ogromna aktywność przez całe spotkanie – Endrick był bezdyskusyjną gwiazdą meczu. Młody napastnik Lyonu imponował nie tylko skutecznością, ale również ruchem bez piłki i dojrzałością w podejmowaniu decyzji. Dzięki temu zwycięstwu Olympique Lyon umacnia swoją pozycję w ligowej czołówce.



