Ewelina Flinta prezentuje teledysk do utworu Mariposa, tytułowej kompozycji z jej ostatniego albumu. To nie tylko kolejny element promocyjnej układanki, ale wizualne dopełnienie idei, która spaja cały materiał, opowieści o drodze, przemianie i powrocie do własnego centrum.
Inspiracją dla piosenki stało się kalifornijskie miasteczko Mariposa. To tam, jak podkreśla Ewelina Flinta, spontaniczne muzykowanie z lokalnymi instrumentalistami okazało się doświadczeniem przełomowym. Wyjście poza strefę komfortu i zanurzenie się w nieznanym środowisku stało się impulsem do nowego etapu twórczego. Sama nazwa miejscowości, oznaczająca po hiszpańsku motyla, nawiązuje do monarszych wędrowców, których migracje od lat fascynują badaczy. Symbolika cykliczności, ruchu i transformacji została przeniesiona na grunt osobisty i artystyczny.
Teledysk w reżyserii Archona (Maciej Michalski) koncentruje się na kobiecej tożsamości i cielesności, pokazując je jako przestrzeń przemiany, a nie konfliktu. Kamera Wojtka Olszanki prowadzi widza przez obrazy, w których bohaterka funkcjonuje pomiędzy różnymi odsłonami siebie. Krucha i silna jednocześnie, ugruntowana i poszukująca. To wizualna narracja oparta bardziej na intuicji i nastroju niż dosłowności. Twórcy świadomie odchodzą od utrwalonych przez wieki schematów przedstawiania kobiecego ciała jako źródła winy czy wstydu, proponując perspektywę czułości i akceptacji.
Flinta mówi wprost o potrzebie powrotu do wartości, które budują relacje, czyli bliskości, bezpieczeństwa i autentyczności. W jej interpretacji motyl staje się metaforą procesu uzdrawiania. Momentu, w którym można „wysuszyć skrzydła” i pozwolić sobie na lot. Ten obraz rezonuje zarówno w warstwie tekstowej utworu, jak i w estetyce klipu.
Spójność jako wybór. Mariposa w rytmie dojrzewania
Muzycznie Mariposa pozostaje wierna stylistyce całego albumu. To kompozycja subtelna, oparta na organicznym brzmieniu i przestrzennej aranżacji, z delikatnie prowadzonym wokalem. Słychać tu inspiracje nurtem americana, czyli oszczędność środków, skupienie na emocji i naturalnej dynamice utworu. Zamiast efektownych zwrotów akcji jest konsekwentnie budowany nastrój.
Sam album Mariposa skupia się na kobiecych doświadczeniach, zarówno tych bolesnych, jak i afirmujących. Wpisuje się to w szerszą działalność artystki, która od lat angażuje się społecznie i ekologicznie. Flinta jest ambasadorką Fundacji Nasza Ziemia oraz międzynarodowego projektu Sounds Like Women, a także inicjatorką kampanii Możesz Mi Powiedzieć, skierowanej do kobiet, które doświadczyły przemocy seksualnej. Te wątki, choć nienachalne, stanowią ważne tło dla jej twórczości.
Mariposa dołącza do serii teledysków promujących album, obok utworów Zakochana, Frutti di Mare, Panno Chłód, Sama Na Planecie, DADA, Ballada o Pięknej Kasi oraz 17 Godzin. Nowy klip wydaje się jednak szczególnie istotny, to symboliczne domknięcie pewnego etapu i jednocześnie zaproszenie do dalszej podróży.
W świecie przyspieszonych premier i krótkotrwałych trendów Flinta proponuje narrację opartą na procesie, a nie efekcie. Mariposa nie krzyczy, raczej zaprasza do uważnego słuchania i patrzenia. I przypomina, że każda przemiana zaczyna się od decyzji, by pozwolić sobie na ruch.
Zobacz nowości muzyczne.



