Fagata właśnie wypuściła nowy kawałek Wszystkie fajne. Singiel wyprodukowany przez Syru (który ogarnął też mix i mastering) to imprezowy banger z pazurem. Idealny na koniec wakacji.
W teledysku do numeru Wszystkie fajne jest wszystko, co trzeba: szybkie fury, pieniądze, bikini, late night vibe i dziewczyny, które wiedzą, czego chcą. Fagata i jej ekipa kręcą sceny w garażach, nocnym mieście i przy czarnych Mercedesach na myjni. Całość wygląda jak miks reality show i klipu z Miami, tylko w bardziej swojskim klimacie.
Nie brakuje stylówek z charakterem: od panterki, przez futrzane bolerka, aż po różowe czapki i Chanel na szyi. Kamera nie spuszcza wzroku z Fagaty ani na moment, a całość aż kipi od pewności siebie i luzu artystki.
O czym jest sam numer?
Fagata rapuje o tym, że nie zamierza się nikomu tłumaczyć, nie ogląda się za siebie i wie, że jej czas właśnie trwa. Są wersy o kasie, o tym, żeby nie pytać o stan konta, i o tym, że zamiast „baby mamy” ona woli żyć jak rockstar. „Znowu pusto w sercu, a pełno w portfelu / Już nie uronię łzy, mimo błędów tak wielu” – niby smutno, ale z takim beatem to bardziej jak motto niż lament. No i oczywiście refren, który zostaje w głowie: „Wszystkie fajne dupy się bujają do Fagaty / Te z podwórka, patusiary i te pełne klasy / Pewne siebie i zadbane chcą mieć więcej kasy / Nie obchodzą ich frajerzy i żadne złamasy”. Czyli nie ważne skąd jesteś, ważne, że jesteś „fajna”… i się bujasz.
Fagata znów robi swoje. Jest głośno, kolorowo i bez kompleksów. Wszystkie fajne ma vibe, który aż się prosi o parkiet albo imprezę w aucie z otwartymi szybami. Jeśli jeszcze nie widziałaś klipu, musisz to nadrobić. Rap polski i zagraniczny – najnowsze informacje.



