FC Barcelona pokazała prawdziwą potęgę, rozbijając Valencię aż 7:1 w meczu 21. kolejki La Ligi. Drużyna Hansiego Flicka nie dała gościom żadnych szans, a kolejne bramki wprawiały kibiców w ekstazę. Robert Lewandowski choć rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych strzelił swojego 17. gola w lidze w tym sezonie.
Już od pierwszych minut było jasne, że gospodarze są zdeterminowani, by zdobyć trzy punkty. Pierwsza bramka padła już w 3. minucie, gdy Frenkie de Jong wykorzystał świetne podanie Lamine Yamala i precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza Valencii.
Chwilę później, w 8. minucie, Ferran Torres podwyższył na 2:0 po dokładnym dośrodkowaniu Alejandro Balde. Barcelona nie zwalniała tempa. W 14. minucie Raphinha wpisał się na listę strzelców, a Fermín López dodał dwa kolejne trafienia w 24. i 45+4 minucie, wyprowadzając gospodarzy na miażdżące prowadzenie 5:0 przed przerwą.
Druga połowa przyniosła kolejne emocje, zwłaszcza dla polskich kibiców. W 60. minucie na boisko wszedł Robert Lewandowski, zastępując Raphinhę. Zaledwie sześć minut później Polak dołożył swoją cegiełkę, zdobywając piękną bramkę po precyzyjnym podaniu Fermína Lópeza. Było to już 17. trafienie „Lewego” w tym sezonie La Ligi, co tylko potwierdza jego znakomitą formę strzelecką.
W 75. minucie niefortunne zagranie Césara Tárregi zakończyło się golem samobójczym, który ustalił wynik na 7:1 dla Barcelony. Mimo wysokiego wyniku, Valencia zdołała zdobyć honorową bramkę za sprawą Hugo Duro w 59. minucie.
Wojciech Szczęsny debiutuje w rozgrywkach La Liga
Na szczególną uwagę zasługuje również debiut Wojciecha Szczęsnego w lidze hiszpańskiej. Polski bramkarz mimo straconej bramki zaprezentował się solidnie, prezentując kilka skutecznych interwencji.
La Liga rozgrywki – najnowsze informacje o Primera División.



