Po sukcesie marcowego wydawnictwa Zrobiłem to dla siebie, które jeszcze na etapie przedsprzedaży osiągnęło status złotej płyty, Gibbs nie zwalnia tempa. Artysta wraca z nowym singlem Nad nami, jednocześnie zapowiadając nadchodzący album zatytułowany Nurt. Premiera krążka została wyznaczona na 29 maja 2026 roku.
Nowy projekt ma stanowić wyraźne otwarcie kolejnego etapu w karierze Mateusza Gibbsa. Jak wynika z zapowiedzi, Nurt nie będzie jedynie kontynuacją dotychczasowego stylu, lecz próbą świadomej zmiany kierunku artystycznego. W przeciwieństwie do poprzedniego albumu, który miał bardziej osobisty i introspektywny charakter, nadchodzące wydawnictwo ma być skierowane do szerszego grona odbiorców.
Brzmieniowo Gibbs stawia na nowoczesność i przystępność. W materiałach promocyjnych podkreśla się obecność melodyjnych refrenów, dopracowanych aranżacji oraz produkcji osadzonych w aktualnych trendach muzyki rozrywkowej i elektroniki. To właśnie ta warstwa dźwiękowa ma być głównym nośnikiem tytułowego „nurtu”, który definiuje nowe podejście artysty do tworzenia.
Mimo wyraźnego zwrotu w stronę bardziej mainstreamowego brzmienia, Gibbs nie rezygnuje z elementów, które zbudowały jego dotychczasową tożsamość. Szczerość przekazu i emocjonalność pozostają istotnymi składnikami jego twórczości, co ma zapewnić ciągłość między wcześniejszymi projektami a nowym materiałem.
Pierwszy sygnał nowego kierunku
Singiel Nad nami stanowi pierwszą zapowiedź nadchodzącego albumu i jednocześnie wprowadzenie w jego estetykę. To utwór, który sygnalizuje kierunek zmian, jakie artysta planuje rozwijać na albumie Nurt. Wszystko wskazuje na to, że nadchodzące wydawnictwo może być jednym z ważniejszych momentów w dotychczasowej karierze Gibbsa, zarówno pod względem artystycznym, jak i komercyjnym. Zobacz nowości muzyczne.



