Netflix odsłania pierwszy rzut oka na swój nadchodzący serial Heweliusz, który ukaże się w listopadzie 2025 roku. To pięcioodcinkowa opowieść inspirowana jedną z największych katastrof morskich w powojennej Polsce – zatonięciem promu Jan Heweliusz w styczniu 1993 roku. Za produkcję odpowiada sprawdzone trio: reżyser Jan Holoubek, scenarzysta Kasper Bajon i producentka Anna Kępińska, znani z sukcesu serialu Wielka Woda.
Serial przenosi widzów do nocy z 13 na 14 stycznia 1993 roku, kiedy prom Jan Heweliusz zatonął podczas sztormu na Bałtyku. Zginęło 56 osób, tylko dziewięciu udało się uratować. Choć akcja rozpoczyna się na morzu, prawdziwy dramat rozgrywa się także na lądzie – w domach rodzin ofiar, w urzędach, sądach i Izbie Morskiej. Heweliusz nie tylko rekonstruuje wydarzenia katastrofy, ale pokazuje również wieloletnią walkę o prawdę, pamięć i sprawiedliwość.
W centrum narracji stoją kobiety – wdowy, matki i córki, które zostały same z dziećmi i musiały stawić czoła nie tylko żałobie, ale też obojętności i brutalności instytucji w Polsce czasów transformacji ustrojowej. Ich głosy, często niesłyszane, stają się trzonem opowieści o stracie, samotności i godności.
Fikcja zakorzeniona w faktach
Choć fabuła bazuje na prawdziwych wydarzeniach, Heweliusz nie jest dokumentem. To dramat stworzony w oparciu o szeroki research, w którym twórcy pozwolili sobie na pewien poziom fikcji. Postacie, poza rodziną kapitana promu, której dane zachowano, są fikcyjne, ale czerpią z realnych postaw, emocji i historii.
Scenarzysta Kasper Bajon przyznaje, że zbieranie materiału do scenariusza ujawniło wiele niedopowiedzeń i tajemnic wokół tragedii. Choć oficjalnie przyczyny katastrofy nigdy nie zostały w pełni wyjaśnione, twórcy wybrali jedną z możliwych wersji wydarzeń, najbardziej „filmową” i przekonującą.
Skala produkcji jest imponująca: 105 dni zdjęciowych, 120 aktorów, 3000 statystów, 70 lokacji i dziesiątki ton wody używanych w scenach katastrofy. Twórcy zadbali o każdy detal. Od kostiumów, przez scenografię, aż po efekty specjalne. Sekwencje zatonięcia promu rekonstruowano przez wiele miesięcy z wykorzystaniem nowoczesnych technik CGI.
Mocna obsada i emocje na pierwszym planie
W obsadzie znalazły się nazwiska z pierwszej ligi polskiego kina: Magdalena Różczka, Michał Żurawski, Borys Szyc, Tomasz Schuchardt, Magdalena Zawadzka, Jan Englert i wielu innych. Serial łączy dramat katastroficzny z dramatem sądowym, tworząc intensywną, emocjonalną opowieść, która ma szansę poruszyć szeroką publiczność – zarówno w Polsce, jak i za granicą.
Jak mówi reżyser Jan Holoubek: „To historia o tragedii i samotności. I o godności, którą mimo wszystko się zachowuje”. Twórcy podkreślają, że mają świadomość odpowiedzialności. Opowiadają bowiem historię bliską wielu rodzinom, wciąż pamiętaną, wciąż bolesną.
Nowości filmowe – najnowsze informacje ze świata filmu.



