We wtorkowy wieczór warszawskie Multikino w Złotych Tarasach stało się miejscem niezwykłego wydarzenia. Odbyła się tam medialna premiera najnowszego filmu Patryka Vegi Bad Boy, która przyciągnęła tłumy gwiazd, dziennikarzy i fanów. Jednak to nie sam seans, lecz to, co wydarzyło się tuż przed nim, stało się głównym tematem rozmów.
Podczas oficjalnej części wieczoru, gdy aktorzy i reżyser odpowiadali na pytania dziennikarzy, do sali nagle wbiegła grupa funkcjonariuszy uzbrojonych w długą broń. Zdecydowane komendy i szybka interwencja sprawiły, że część widzów była przekonana, iż doszło do prawdziwej akcji policyjnej. Policjanci zakuli w kajdanki jedną z kobiet obecnych na premierze i wyprowadzili ją sprzed obiektywów kamer. Publiczność oniemiała, a na sali rozległy się szepty i nerwowe pytania. Dużo osób nagrywało zdarzenie telefonami.
Happening zamiast interwencji
Po kilku minutach wyszło na jaw, że sytuacja nie miała nic wspólnego z rzeczywistością. Widowiskowa „interwencja” była starannie zaplanowanym happeningiem przygotowanym przez samego Patryka Vegę. Reżyser, słynący z kontrowersyjnych pomysłów, w ten sposób postanowił wprowadzić publiczność w klimat swojego filmu. Nowości filmowe – najnowsze informacje.



