Drugi półfinał turnieju K-1 o Mercedesa podczas gali FAME 29 zapowiadał się jako jedno z najbardziej intrygujących zestawień całego wydarzenia. Wszystko za sprawą historii łączącej obu zawodników. Izu Ugonoh w przeszłości pełnił rolę trenera Alberto Simao i doskonale znał jego styl oraz mocne strony. W klatce nie było jednak miejsca na sentymenty.
Od pierwszych sekund to Izu Ugonoh narzucił tempo i przejął pełną kontrolę nad pojedynkiem. Już w początkowej fazie trafił mocnym uderzeniem, po którym Alberto Simao znalazł się na deskach i był liczony. Po wznowieniu walki sytuacja szybko się powtórzyła. Doświadczenie, precyzja i spokój Izu kompletnie rozbiły ofensywę rywala.
Ugonoh konsekwentnie punktował byłego podopiecznego, skutecznie skracając dystans i dokładając kolejne czyste trafienia. Presja rosła z każdą sekundą, aż w końcu kolejne celne akcje zmusiły sędziego do przerwania pojedynku. Walka zakończyła się technicznym nokautem w pierwszej rundzie i nie pozostawiła żadnych wątpliwości co do różnicy klas.
Warto przypomnieć, że Ugonoh wcześniej zameldował się w półfinale po zwycięstwie nad Don Diego, potwierdzając bardzo dobrą dyspozycję w całym turnieju. Pojedynek z Alberto Simao był już tylko kolejnym dowodem na to, że były pięściarz i kickbokser wraca do rywalizacji w wielkim stylu.
Finał turnieju FAME 29
Izu Ugonoh pewnie melduje się w finale turnieju o Mercedesa, gdzie czeka go starcie z Makhmudem Muradovem. Po tak dominującym występie półfinałowym jedno jest pewne. Przed kibicami zapowiada się finał na najwyższym poziomie i jedno z najciekawszych zestawień tej edycji FAME.



