Najnowsze informacje z ostatniej chwili - Polska i świat

Aktualne wiadomości z Polski i ze świata – najnowsze informacje z ostatniej chwili, newsy ze świata kultury, rozrywki i internetu.

Izu Ugonoh pokonał Don Diego w ćwierćfinale turnieju FAME 29 o Mercedesa
Fot. FAME MMA

Izu Ugonoh zatrzymał Don Diego. Nowy faworyt turnieju K-1 na FAME 29

Izu Ugonoh, wracający do rywalizacji po blisko czteroletniej przerwie, pokonał Mateusza „Don Diego” Kubiszyna jednogłośną decyzją sędziów i zameldował się w półfinale turnieju FAME 29 o luksusowego Mercedesa. Pojedynek był intensywny, pełen zwrotów akcji i liczonych nokdaunów, a jego przebieg pokazał, że doświadczenie i ringowy spokój potrafią zneutralizować nawet najbardziej agresywny styl.

Od pierwszych sekund Mateusz „Don Diego” Kubiszyn ruszył z presją, starając się skracać dystans i narzucać swoje tempo. Weteran GROMDY szukał otwartych wymian, momentami trafiał i próbował przełamywać defensywę rywala kolanami oraz mocnymi seriami. Izu Ugonoh jednak nie wdawał się w chaotyczne bijatyki. Był spokojny, zdyscyplinowany i konsekwentny. Kontrolował dystans, umiejętnie wchodził w klincz i tam wykorzystywał swoją przewagę warunków fizycznych.

Kluczowe okazały się właśnie fragmenty w zwarciu. Ugonoh regularnie spychał Kubiszyna pod siatkę, obciążał go swoją masą i dokładał kolana na korpus. Po jednym z takich ataków Don Diego znalazł się na macie i został liczony przez sędziego. Choć sygnalizował wcześniej problemy z plecami, wrócił do walki i nie zamierzał odpuszczać.

x.com/famemmatv

Nokdauny po obu stronach i emocje do ostatniej sekundy

Druga runda przyniosła jeszcze więcej dramaturgii. Ugonoh idealnie wyczuł moment i trafił mocnym prawym, po którym Kubiszyn po raz drugi był liczony. Mimo to Don Diego do końca szukał swojej szansy. Próbował obrotówek, przyspieszał, atakował seriami. Na kilka sekund przed gongiem zdołał nawet trafić czysto Ugonoha, który również znalazł się na macie i był liczony. Gong uratował byłego kickboksera, a po dwóch rundach stało się jasne, że to on lepiej realizował swój plan taktyczny.

Sędziowie nie mieli wątpliwości i jednogłośnie wskazali zwycięstwo Izu Ugonoha. Kubiszyn przyjął werdykt z klasą, nagradzając rywala brawami.

Dla Ugonoha był to nie tylko triumf sportowy, ale też symboliczny powrót. Po nieudanych występach w MMA i długiej przerwie wielu zastanawiało się, w jakiej dyspozycji zobaczymy byłego pięściarza i kickboksera. Odpowiedź była jednoznaczna. Dojrzały, świadomy swoich atutów zawodnik, który potrafi dostosować styl do rywala i warunków turniejowych.

Nowy faworyt turnieju?

Po tej walce coraz więcej wskazuje na to, że Izu Ugonoh wyrasta na jednego z głównych kandydatów do końcowego triumfu w turnieju FAME 29. Jeśli utrzyma formę, droga do finału stoi przed nim otworem.

Udostępnij artykuł:

Zobacz również

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Przewijanie do góry