Po kilku dniach napięcia i nieoficjalnych reakcji, Joyner Lucas w końcu odpowiedział na zaczepki Skepty. Dziś światło dzienne ujrzał jego najnowszy diss zatytułowany Nobody Cares. To bezpośrednia odpowiedź na utwór Friendly Fire, w którym brytyjski raper wytknął Lucasowi między innymi „pozowanie na intelektualistę z Harvardu” i jego rzekomy brak autentyczności.
Wszystko rozpoczęło się 11 lipca, kiedy Skepta niespodziewanie wypuścił utwór Friendly Fire, w którym zaatakował nie tylko Joynera Lucasa, ale też DJ-a Akademiksa i Ebro Dardena. Krytykował amerykańską scenę za bycie zbyt medialną i oderwaną od ulicznej prawdy. Lucas był jednym z głównych celów. Skepta zasugerował, że jego styl to „rap dla elity”, a nie dla ludzi.
Zamiast natychmiastowej odpowiedzi, Joyner Lucas postanowił… się uśmiechnąć. 13 lipca opublikował krótki filmik, w którym słucha dissu Skepty z wyraźnym spokojem i lekkim uśmiechem. W świecie rapu taka reakcja to często zapowiedź czegoś poważnego – ciszy przed burzą.
Dziś Lucas w końcu uderzył z pełną mocą. Utwór Nobody Cares to jego odpowiedź, w której nie szczędzi ostrych słów i ciętego języka. Sam tytuł („Nikogo to nie obchodzi” – pol.) sugeruje lekceważący ton wobec zarzutów Skepty. Joyner nie tylko odpiera ataki, ale również podważa znaczenie całej „afery”, jakby chciał powiedzieć: „Robisz hałas, ale nikogo to nie rusza”. Rap polski i zagraniczny – najnowsze wiadomości.



