Juventus pokonał AS Romę 2:1 w hitowym spotkaniu Serie A rozegranym 20 grudnia na Allianz Stadium. Mecz obfitował w dużo ofensywnych akcji, kontuzje, zmiany tempa i nerwową końcówkę, a jego losy rozstrzygnęły się między 44. a 75. minutą. Dla polskich kibiców spotkanie miało dodatkowy wymiar. Całe 90 minut w barwach Romy rozegrał Jan Ziółkowski, natomiast po raz pierwszy od ponad 574 dni w kadrze meczowej Juventusu znalazł się Arkadiusz Milik, który całe spotkanie spędził na ławce rezerwowych.
Juventus był skuteczniejszy przed przerwą. Pierwsza połowa była wyrównana, choć to ekipa z Turynu sprawiała wrażenie lepiej zorganizowanej w fazach przejściowych. Roma miała swoje momenty. Groźne próby Paulo Dybali czy Lorenzo Pellegriniego, jednak brakowało jej precyzji w decydujących momentach.
Kluczowa okazała się 44. minuta. Po akcji prawą stroną Andrea Cambiaso dograł w pole karne. Francisco Conceição skutecznym strzałem z bliska dał Starej Damie prowadzenie. Był to moment, który ustawił dalszy przebieg spotkania.
Openda podwyższa, Roma wraca do gry
Po przerwie Juventus podkręcił tempo. W 70. minucie gospodarze przeprowadzili dynamiczną akcję skrzydłem. Po dośrodkowaniu Edona Zhegrovy Weston McKennie uderzył głową, a dobitkę z najbliższej odległości wykorzystał Loïs Openda, podwyższając wynik na 2:0.
Roma nie złożyła jednak broni. Wejście Tommasa Baldanziego ożywiło ofensywę gości, a pięć minut po golu Opendy to właśnie młody Włoch wpisał się na listę strzelców. Po obronionym strzale Evana Fergusona Baldanzi zachował zimną krew i z bliska trafił do siatki, przywracając Romę do gry.
Ostatni kwadrans to wyraźna przewaga Romy i głęboka defensywa Juventusu. Goście szukali wyrównania, a w doliczonym czasie gry Evan Ferguson oddał groźny strzał z dystansu, który świetnie obronił Michele Di Gregorio. Juventus odpowiedział jeszcze kontrą zakończoną strzałem Kenana Yıldıza w słupek. To tylko podkreśliło, jak otwarty był to mecz do samego końca.
Polskie akcenty w Turynie
Z polskiej perspektywy na szczególne wyróżnienie zasługuje Jan Ziółkowski, który rozegrał pełne 90 minut w barwach AS Romy. Młody obrońca był aktywny w defensywie, nie unikał pojedynków i brał udział w rozegraniu piłki od tyłu.
Po stronie Juventusu ważnym symbolem była obecność Arkadiusza Milika w kadrze meczowej. Pierwszy raz od ponad 570 dni. Choć napastnik nie pojawił się na murawie, sam fakt powrotu do zespołu po długiej przerwie był istotnym momentem. Zobacz najnowsze wiadomości z rozgrywek Serie A.
Juventus – AS Roma 2:1 (1:0)
Gole: Francisco Conceição 44′, Loïs Openda 70′ – Tommaso Baldanzi 75′



