Polscy kibice MMA zgromadzeni w Ergo Arenie w Gdańsku mieli dzisiaj powody do radości. Karolina Kowalkiewicz (11-2) odniosła cenne zwycięstwo na gali UFC Fight Night 118, pokonując jednogłośną decyzją sędziów Jodie Esquibel (6-3). Była to pierwsza walka Kowalkiewicz w UFC przed własną publicznością i jednocześnie triumfalny powrót po dwóch porażkach z rzędu.
Od początku walki Karolina Kowalkiewicz narzuciła swoje warunki w oktagonie. Polka wykorzystywała swoje doświadczenie i znakomitą pracę w stójce, nieustannie atakując rywalkę precyzyjnymi kombinacjami ciosów i kopnięć. Jodie Esquibel, która debiutowała w UFC, starała się odpowiadać pojedynczymi akcjami, ale nie była w stanie znaleźć odpowiedzi na agresywny styl Kowalkiewicz.

Przewaga Polki była widoczna w każdej rundzie. Kowalkiewicz nie tylko skutecznie trafiała, ale także unikała ciosów rywalki dzięki doskonałemu poruszaniu się w oktagonie. Kilkukrotnie zmusiła Esquibel do cofania się pod siatkę, gdzie zasypywała ją kolejnymi ciosami. Publiczność w Ergo Arenie wspierała Karolinę od pierwszego do ostatniego gongu, co dodało jej dodatkowej motywacji.
Zwycięstwo jednogłośną decyzją
Po trzech rundach sędziowie punktowi nie mieli wątpliwości. Wszyscy przyznali zwycięstwo Karolinie Kowalkiewicz, która tym samym zanotowała swoje czwarte zwycięstwo w UFC i przerwała passę dwóch porażek. Wygrana ta może być dla niej ważnym krokiem w drodze powrotnej do czołówki kategorii słomkowej.




