Lech Poznań postawił zdecydowany krok w kierunku III rundy eliminacji Ligi Mistrzów, rozbijając islandzki Breiðablik aż 7:1 w pierwszym spotkaniu dwumeczu rozegranym przy ulicy Bułgarskiej. Spotkanie, które od początku toczyło się pod dyktando gospodarzy, zakończyło się najwyższym zwycięstwem Kolejorza w historii występów w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów.
Poznaniacy rozpoczęli spotkanie z dużą intensywnością, a otwarcie wyniku nastąpiło już w 4. minucie. Po dośrodkowaniu Joela Pereiry z rzutu rożnego precyzyjną główką popisał się Antonio Milić. Choć chwilę później goście zdołali wyrównać. W 28. minucie Höskuldur Gunnlaugsson pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu Milicia. To był to ostatni moment równowagi w tym meczu.
Decydującym momentem spotkania okazała się sytuacja z 32. minuty, kiedy to Viktor Margeirsson z Breiðablika otrzymał drugą żółtą kartkę za faul na Mikaelu Ishaku. Po analizie VAR arbiter podtrzymał swoją decyzję, pozostawiając Islandczyków w osłabieniu na blisko godzinę gry. Od tego momentu Lech zyskał pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Jeszcze przed przerwą gospodarze zdobyli cztery bramki: dwukrotnie z rzutów karnych trafił Mikael Ishak, efektowną bramkę dołożył Joel Pereira, a wynik pierwszej połowy na 5:1 ustalił Leo Bengtsson.
W drugiej odsłonie Lech nie spuścił z tonu. Choć tempo gry nieco spadło, poznaniacy nadal przeważali i raz po raz stwarzali sytuacje bramkowe. W 77. minucie pięknym uderzeniem z dystansu popisał się Filip Jagiełło, a wynik meczu zamknął Mikael Ishak, kompletując hat-tricka z trzeciego rzutu karnego w tym spotkaniu.
Szwedzki napastnik zapisał się tym samym w historii klubu jako pierwszy piłkarz Lecha, który zdobył trzy bramki z „jedenastek” w jednym meczu pucharowym.
Statystyka mówi wszystko
Lech zdominował mecz pod względem posiadania piłki, liczby strzałów oraz stworzonych sytuacji. Islandczycy, mimo ambitnego początku, po czerwonej kartce byli jedynie tłem dla ofensywnie usposobionego zespołu Nielsa Frederiksena. Ponad 24 tysiące kibiców na stadionie Enea mogło oglądać popis skuteczności i pewności siebie swojego zespołu.
Rewanżowy mecz odbędzie się 30 lipca w Kópavogur. Wobec wyniku 7:1 Lech może sobie pozwolić na spokojne podejście do rewanżu i rotację składem. Zespół z Poznania jest praktycznie pewny awansu do III rundy, gdzie czekać będzie znacznie trudniejszy rywal.
Lech Poznań – Breiðablik 7:1 (5:1)
Bramki: Milić 4′, Ishak 37′ k., 45+4′ k., 85′ k., Pereira 42′, Bengtsson 45+6′, Jagiełło 77′ – Gunnlaugsson 28′ k.
Czerwona kartka: Margeirsson 32′ (Breiðablik)
Najnowsze wiadomości o piłce nożnej – zobacz aktualne informacje.



