Runda jesienna PKO Ekstraklasy w wykonaniu Legii Warszawa zakończyła się w sposób, który jeszcze kilka miesięcy temu wydawał się absolutnie niemożliwy do wyobrażenia. Porażka 0:1 z Piastem Gliwice przy Łazienkowskiej była nie tylko kolejnym nieudanym występem, lecz także brutalnym podsumowaniem całej jesieni. Legia zimuje w strefie spadkowej, a atmosfera wokół klubu jest jedną z najgorszych w ostatnich dekadach.
Spotkanie z Piastem miało być okazją do przełamania, uspokojenia nastrojów i złapania oddechu przed zimową przerwą. Zamiast tego kibice Legii zobaczyli drużynę zagubioną, nerwową i nieskuteczną. Legia miała momenty przewagi, kilka sytuacji bramkowych, ale brak jakości w decydujących momentach ponownie okazał się zabójczy. Gol stracony w końcówce meczu był jak wyrok. Nie tylko na to spotkanie, ale i na całą rundę. To był obraz Legii jesienią: dużo chaosu, mało konkretów i brak odpowiedzi w kluczowych chwilach.
Najgorsza jesień od lat
Pozycja w tabeli nie pozostawia złudzeń. Legia kończy rundę na przedostatnim miejscu w tabeli, miejscu kompletnie sprzecznym z historią, budżetem i ambicjami klubu. Seria meczów bez zwycięstwa, regularnie tracone punkty z rywalami ze środka i dołu tabeli oraz kompromitujące momenty w końcówkach spotkań sprawiły, że zamiast walki o czołówkę, w Warszawie mówi się dziś o utrzymaniu. Dla klubu, który jeszcze niedawno regularnie dominował w Ekstraklasie i był wizytówką polskiej piłki w Europie, to upadek wizerunkowy i sportowy.
Choć tabela jest najbardziej widocznym dowodem kryzysu, problem Legii sięga znacznie głębiej. Brak stabilizacji składu, nierówna forma kluczowych piłkarzy, słaba organizacja gry defensywnej i wyraźny deficyt liderów na boisku sprawiły, że zespół często sprawiał wrażenie zbioru indywidualności, a nie drużyny.
Nie bez znaczenia jest również presja. Każdy kolejny nieudany mecz pogłębiał frustrację trybun, a napięcie udzielało się piłkarzom. Spirala negatywnych emocji nakręcała się z tygodnia na tydzień.
Zima pełna pytań
Przerwa zimowa przychodzi w najgorszym możliwym momencie, ale jednocześnie jest jedyną szansą na reset. Przed władzami klubu stoją kluczowe decyzje: personalne, kadrowe i sportowe. Bez realnych zmian trudno będzie oczekiwać nagłego przełomu na wiosnę. Jedno jest pewne. Legia Warszawa wiosną 2026 roku stanie przed walką, jakiej nie toczyła od bardzo dawna. Walką o ligowy byt.
Jesień zakończyła się klęską, która odbiera wszelkie złudzenia i wymusza brutalną ocenę rzeczywistości. Legia Warszawa znalazła się na sportowym zakręcie, z którego nie ma łatwego wyjazdu. Jeśli ten sezon ma jeszcze zostać uratowany, potrzebne będą nie deklaracje, a konkretne działania. Na boisku i poza nim. Dla Legii to jeden z najciemniejszych momentów ostatnich lat. Zobacz najświeższe wiadomości sportowe.



