Daniel Cormier Magomed Ankalaev

Magomed Ankalaev zrobił krok w stronę odzyskania pasa. Daniel Cormier wskazuje kluczowy moment walki w Abu Zabi

Daniel Cormier, fot. DC YouTube

Magomed Ankalaev powrócił do oktagonu w świetnym stylu, choć jego droga do zwycięstwa podczas UFC Fight Night w Abu Zabi wymagała sporej cierpliwości. Rosjanin pokonał Bogdana Guskova przez TKO w piątej rundzie pojedynku wieczoru, wykonując istotny krok w stronę powrotu na szczyt kategorii półciężkiej. Były mistrz zrehabilitował się w ten sposób po zeszłorocznej, dotkliwej porażce z Alexem Pereirą.

Mimo że pierwsze rundy starcia nie obfitywały w widowiskowe akcje, co ściągnęło na zawodników falę krytyki, ekspert i były podwójny czempion UFC Daniel Cormier zwrócił uwagę na drugie dno tej konfrontacji. Zdaniem Cormiera to właśnie wyczekana, późna końcówka może przeważyć o przyznaniu Ankalaevowi kolejnej szansy mistrzowskiej.

Presja i bierność rywala

Komentator UFC podkreślił na swoim kanale w serwisie YouTube, że presja spoczywająca na Ankalaevie była ogromna. Jako pretendent numer jeden i były czempion stawał do walki z zawodnikiem notowanym na dziewiątej pozycji w rankingu. W takich starciach wygrana na punkty po zachowawczym pojedynku często nie wystarcza, by przekonać władze organizacji do przyznania walki o pas.

Cormier zauważył jednak, że wolne tempo pojedynku wynikało głównie z postawy Guskova, który wyraźnie ugiął się pod presją swojej pierwszej walki wieczoru w UFC. Od drugiej rundy to Ankalaev konsekwentnie wywierał presję, dążąc do wymian, podczas gdy jego rywal skupiał się niemal wyłącznie na defensywie i krążeniu przy siatce. Agresywniejsze podejście Rosjanina, jak ocenia „DC”, pokazało efekty zmian, jakie zawodnik wprowadził w swoim obozie przygotowawczym po porażce na UFC 320.

Przetasowania w dywizji półciężkiej

Sytuacja w wadze półciężkiej jest obecnie wyjątkowo dynamiczna. Nowym mistrzem został niedawno Carlos Ulberg, który efektownie nokautując Jirzego Prochazkę, sięgnął po trofeum. Nowo korowany czempion przechodzi jednak obecnie rehabilitację po zerwaniu więzadeł krzyżowych (ACL) i do startów planuje powrócić na początku przyszłego roku.

Dodatkowo z kategorii półciężkiej ubyło kilku kluczowych graczy. Alex Pereira oraz Jamahal Hill przenieśli się do wagi ciężkiej, co mocno przerzedziło czołówkę i otworzyło drzwi dla Ankalaeva.

Walka o pas na horyzoncie?

Przerwa w startach Ulberga daje UFC czas na przemyślenie kolejnych zestawień. Zdaniem Daniela Cormiera, zdeterminowana postawa Ankalaeva i nokaut zdobyty na niespełna trzy minuty przed końcem pojedynku mogą okazać się kluczowym argumentem w dyskusji o pierwszym pretendencie do pasa.

Jeśli plan Ulberga dotyczący powrotu na początku przyszłego roku się powiąże, starcie z odrodzonym Ankalaevem wydaje się w tym momencie najbardziej naturalnym i uzasadnionym sportowo krokiem dla federacji. Zobacz więcej w kategorii sporty walki – MMA.

Źródło wideo: Daniel Cormier YT
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane