Na gali UFC 257, która odbyła się w Abu Zabi, Makhmud Muradov odniósł efektowne zwycięstwo nad Andrew Sanchezem. W trzeciej rundzie zawodnik z Uzbekistanu pokonał swojego rywala przez techniczny nokaut (TKO), potwierdzając swoją pozycję jako jednego z najbardziej obiecujących zawodników w wadze średniej.
Starcie Muradova z Sanchezem było intensywne od pierwszego gongu. Andrew Sanchez, były zwycięzca programu „The Ultimate Fighter”, próbował narzucić swoje tempo, wykorzystując swoje umiejętności zapaśnicze i doświadczenie w oktagonie. Jednak Muradov, znany ze swojej wszechstronności i precyzyjnych uderzeń, skutecznie neutralizował jego ataki, zaskakując rywala celnymi kontrami.
W pierwszych dwóch rundach walka była stosunkowo wyrównana. Sanchez starał się kontrolować dystans i wykorzystywać swoje grapplingowe umiejętności, ale Muradov konsekwentnie punktował mocnymi ciosami prostymi i kombinacjami. Uzbek zademonstrował także znakomite uniki i defensywę, które pozwoliły mu unikać poważniejszych zagrożeń.
Decydująca trzecia runda przyniosła eksplozję ofensywy ze strony Muradova. Wykorzystując zmęczenie rywala, zaczął wyprowadzać coraz bardziej precyzyjne i potężne ciosy, które sukcesywnie rozbijały defensywę Sancheza. Kulminacja nastąpiła w końcówce trzeciej rundy. Muradov trafił serią ciosów, zmuszając sędziego do przerwania walki i ogłoszenia technicznego nokautu.
Imponująca seria Muradova
Makhmud Muradov odniósł swoje trzecie z rzędu zwycięstwo w UFC, ponownie kończąc walkę przed czasem. Uzbek, który współpracuje m.in. z legendarnym Floydem Mayweatherem, regularnie pokazuje, że jest oczywiście zawodnikiem kompletnym. Zarówno w stójce, jak i w parterze.
Zwycięstwo nad Andrew Sanchezem pozwoliło Muradovowi jeszcze mocniej zaznaczyć swoją obecność w kategorii średniej UFC. Po walce Uzbek nie krył radości i zapowiedział, że jest gotów na starcie z rywalami z czołówki dywizji.



