Real Madryt zremisował na Santiago Bernabéu z Betisem 0:0 w ostatniej kolejce bieżącego sezonu La Ligi. Prawdopodobnie był to ostatni mecz Marcelo w barwach „Królewskich”.
Marcelo pojawił się na murawie w 70. minucie spotkania razem z Isco, dla którego to mógł być również ostatni występ w barwach Realu Madryt. Jeszcze kilka dni temu Caio Alves, agent Brazylijczyka, pojawił się w siedzibie „Królewskich”. Jego wizyta zapewne dotyczyła przyszłości Marcelo. Brazylijczyk zapisał się w historii klubu z Santiago Bernabéu jako piłkarz, który zdobył dla nich najwięcej trofeów – aż 24!
Podczas meczu z Betisem przy każdym zagraniu Marcelo kibice na trybunach skandowali jego imię. Po końcowym gwizdku Brazylijczyk dziękował kibicom oklaskami, wskazując prawą ręką na herb Realu Madryt.
Lewy obrońca zamieścił również na Twitterze wymowny wpis: „Dziękuję Bernabéu! Kocham was wszystkich! Do zobaczenie w Paryżu”. Ekipę Carlo Ancelottiego czeka za tydzień najważniejszy mecz w sezonie, finał Ligi Mistrzów. Rywalem „Królewskich” będzie Liverpool FC. Obie drużyny grały ze sobą w finale 4 lata temu. Wtedy po fatalnych błędach bramkarza Liverpoolu, Lorisa Kariusa, Real wygrał 3:1.



