Podczas specjalnego programu federacji Prime Show MMA zatytułowanego Merry Freakmess doszło do nieoczekiwanego i szeroko komentowanego zdarzenia z udziałem Marka Jówko oraz Kacpra Miklasza. Sytuacja miała miejsce w trakcie jednej z konkurencji sprawnościowych i szybko przerodziła się w poważny incydent na wizji.
W Merry Freakmess, jedno z zadań, w którym brali udział uczestnicy, polegało na jednoczesnym wykonywaniu dwóch czynności. W jednej ręce należało podrzucać jajko, a w drugiej odbijać piłkę tenisową od stołu. Na komendy prowadzącego zawodnicy musieli zmieniać aktywność. Albo podrzucać jajko do góry, albo odbijać piłkę. Konkurencja wymagała skupienia i precyzji, a każdy błąd skutkował niezaliczeniem zadania.
W pewnym momencie, stojący za plecami Marka Jówko Kacper Miklasz podszedł do niego od tyłu i przeszkodził mu w wykonywaniu konkurencji. W efekcie Jówko upuścił jajko na stół, gdzie natychmiast się rozbiło. Zdarzenie wyraźnie wywołało u niego zdenerwowanie.
Marek Jówko ruszył w stronę Kacpra Miklasza, zwracając się do niego podniesionym, agresywnym tonem, pytając: „co to było?”. W trakcie tej wymiany Jówko zbliżał się coraz bardziej, przysuwając głowę w stronę głowy Miklasza. Ten ostatni uznał zachowanie rywala za próbę ataku i w reakcji uderzył go otwartą dłonią w twarz.
Po uderzeniu Marek Jówko upadł na podłogę i przez chwilę nie reagował, co wywołało natychmiastową reakcję osób obecnych na planie. Produkcja szybko przerwała przebieg programu, a sytuacja została opanowana przez obsługę oraz ochronę. Całe zajście miało miejsce na wizji i wzbudziło duże emocje zarówno wśród uczestników programu, jak i widzów śledzących wydarzenie. Incydent już teraz stał się jednym z najczęściej komentowanych momentów Merry Freakmess.
Najnowsze wiadomości o sportach walki.



Panie Jówko proszę zgłosić się do jakiegoś adwokata. On Pana poprowadzi. Pierwszym będzie proces karny – on jest wygrany z automatu. Dowody, świadkowie jak na dłoni. Proszę pójść do lekarza i poprosić o obdukcję. Utrata przytomności i wymioty co kilka godzin plus omdlenia dają Panu na papierze wstrząs mózgu. Następnie zakłada się proces cywilny. Tam dochodzi zwrot kosztów za wszystko. Za psychoterapię, za przejazdy, za leczenie, za rehabilitację dosłownie za wszystko. Wszystko na fakturę imienną (może być paragon ale lepiej faktura imienna). Adwokat pomoże. Może jakaś renta będzie od tego boksera. Naprawdę warto bo należy się Panu.