Program Randewu spod szyldu Prime Show MMA dostarczył widzom mocnych emocji. Doszło w nim do sceny, której mało kto się spodziewał. Marianna Schreiber zaprosiła do studia Piotra Korczarowskiego, a ich spotkanie zakończyło się publicznym wyznaniem i pocałunkiem na oczach kamer.
Podczas randkowego segmentu Marianna Schreiber zdecydowała się na szczere słowa, które jasno pokazały, że relacja z Piotrem Korczarowskim wciąż odgrywa w jej życiu istotną rolę. W emocjonalnym monologu podkreśliła, że zrozumiała, iż rzeczy, które wcześniej wydawały się kluczowe, dziś straciły dla niej znaczenie.
– Zrozumiałam, że nic nie ma znaczenia. Ani pieniądze, ani to, co o nas piszą, ani to, ile razy się rozstawaliśmy. Liczy się tylko to, co czuje się sercem i że razem patrzymy w jednym kierunku – powiedziała.
Chwilę później doszło do pocałunku, który wywołał wyraźne poruszenie w studiu i natychmiast stał się jednym z najczęściej komentowanych momentów programu. Reakcje uczestników i prowadzącego tylko podkreśliły, jak zaskakujący był to obrót wydarzeń.
Relacja Marianny Schreiber i Piotra Korczarowskiego od dłuższego czasu budzi zainteresowanie opinii publicznej. Para ma za sobą burzliwą historię, pełną rozstań, powrotów i medialnych komentarzy. Ich pocałunek w Randewu wielu widzów odebrało jako kolejny rozdział tej niejednoznacznej relacji.
Czy publiczne wyznanie i pocałunek oznaczają nowy początek dla Schreiber i Korczarowskiego? Czas pokaże, czy ich relacja rzeczywiście przetrwa próbę czasu, czy był to jedynie emocjonalny moment przed kamerami. Z życia gwiazd – najnowsze informacje.



