Stade Vélodrome w sobotni wieczór było świadkiem meczu, który idealnie oddał aktualną tożsamość Olympique Marsylii. Była intensywność od pierwszej minuty, bezwzględna skuteczność i pełna emocji kontrola gry. Zwycięstwo 3:1 nad RC Lens nie było dziełem przypadku ani pojedynczego zrywu, to była demonstracja siły zespołu, który dokładnie wiedział, jak chce wygrać.
Już pierwsze minuty ustawiły narrację spotkania. Marsylia nie badała rywala, nie czekała. W trzeciej minucie Amine Gouiri zamknął akcję w polu karnym po podaniu Igora Paixão, a Lens momentalnie znalazło się w trybie gaszenia pożaru. Zespół gości wyglądał na zaskoczony intensywnością gospodarzy. Pressing był agresywny, a tempo gry wyraźnie przekraczało komfort półfinalisty ostatnich sezonów Ligue 1.
Kluczowy moment przyszedł dziesięć minut później. Ethan Nwaneri, młody, odważny, kompletnie pozbawiony kompleksów, przyjął piłkę przed polem karnym i uderzył lewą nogą z dystansu. Strzał był nie tylko precyzyjny, ale symboliczny. Marsylia tego dnia nie zamierzała kalkulować. To trafienie podcięło Lens skrzydła i pozwoliło OM przejąć pełną kontrolę nad rytmem spotkania.
Lens próbowało reagować, jednak ich gra była rwane, pełna fauli i nerwowych decyzji. Każda próba wyjścia spod pressingu Marsylii kończyła się stratą lub przerwaniem akcji. Środek pola OM, z Pierre-Emile Højbjergiem w roli dyrygenta, skutecznie neutralizował zamiary rywala, a defensywa gospodarzy rzadko pozwalała na realne zagrożenie.
Marsylia zadała decydujący cios. Dojrzałość OM w drugiej połowie
Druga połowa była bardziej cierpliwa, ale nie mniej konsekwentna. Marsylia nie forsowała tempa, czekając na moment, w którym Lens odsłoni się na tyle, by zadać decydujący cios. Ten nadszedł w 75. minucie. Timothy Weah idealnie obsłużył Gouiriego, a napastnik OM po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Tym samym zamknął mecz sportowo i mentalnie.
Gol Rayana Fofany w 85. minucie był jedynie kosmetyką wyniku. Lens zdołało wykorzystać chwilę nieuwagi, ale nie zmieniło to obrazu spotkania. Marsylia przez cały wieczór była zespołem lepiej zorganizowanym, szybszym i po prostu dojrzalszym piłkarsko.
To zwycięstwo mówi o OM coś więcej niż tylko trzy punkty. Pokazuje drużynę, która potrafi narzucić warunki silnemu rywalowi, zachować balans między agresją a kontrolą i reagować na boiskowe wydarzenia bez chaosu. Gouiri potwierdził formę lidera ofensywy, a Nwaneri zaznaczył swój potencjał. Cały zespół natomiast wysłał czytelny sygnał ligowej czołówce, że Marsylia nie zamierza być tylko tłem w walce o najwyższe cele.
Jeśli takie wieczory staną się normą, Vélodrome znów może być miejscem, gdzie rywale przyjeżdżają z nadzieją i wyjeżdżają z brutalną lekcją futbolu. Rozgrywki Ligue 1.
Olympique Marsylia – RC Lens 3:1 (2:0)
Gole: Amine Gouiri 3′, 75′, Ethan Nwaneri 13′ – Rayan Fofana 85′



