Już podczas spotkania twarzą w twarz przed galą UFC Rio, Mateusz Gamrot pokazał, że nie przyjechał do Brazylii jako turysta. Jego postawa oraz sposób, w jaki ustawił się naprzeciw Charlesa Oliveiry, robiły wrażenie. To jasny sygnał, że Polak wierzy w swoją siłę i przygotowanie.
Gdy Gamrot i Oliveira stanęli naprzeciw siebie, doszło do klasycznego „nose-to-nose” stare-downu, chwili, w której każdy chce pokazać mentalną przewagę. Widać, że Oliveira starał się zachować chłód i kontrolę, ale Gamrot wyglądał na spokojnego i skupionego.
Media komentowały, że Gamrot „nie chciał ustąpić nawet cala” przy tej finalnej sesji. Pokazywał, że nie boi się wejść w konflikt psychiczny z Brazylijczykiem, nawet gdy stawką jest galowa uwaga całego świata MMA. To, że „Gamer” wdaje się w taki bezpośredni kontakt, może świadczyć o kilku rzeczach:
- mentalna odporność – w pojedynku z legendą, w jego kraju, robi ogromną różnicę, czy jesteś wycofany psychicznie, czy stoisz i patrzysz prosto w oczy.
- strategia – pokazując, że nie boi się Oliveiry, Gamrot może próbować zbić przeciwnika z rytmu, postawić go w roli tego, który musi coś udowodnić.
- budowanie narracji – w perspektywie mediów i fanów wygląda to dobrze: odważny, nieustępliwy Polak staje naprzeciw Brazylijczyka w jego obozie i nie daje się psychicznie zastraszyć.
W wywiadach przed galą Gamrot mówił też o emocjach związanych z występem „na terytorium wroga”, ale dodawał, że to dla niego motywacja, nie obciążenie.
Charles Oliveira też nie pozostawał bierny
Charles Oliveira, znany ze swojej reputacji jednego z najlepszych grapplerów i specjalistów od poddań w historii UFC, również starał się zachować autorytet. W face to face utrzymywał kontakt wzrokowy, starał się nie dać się zdominować. Jego ton i postura mówiły: „to ja jestem w domu”.
Jednak to właśnie momenty, w których Gamrot nie zszedł z ustalonej linii, odbiły się szerokim echem w komentarzach fanów i ekspertów. To znak, że Polak uważa, iż zasługuje na równorzędną rolę w tym pojedynku. Face to face to tylko preludium. Bardziej znaczące będą pięć rund w oktagonie. Ale moment, w którym Gamrot nie ustąpił i intensywnie spojrzał Oliveirze w oczy, zrobił wrażenie i zbudował wielkie oczekiwanie. Sporty walki – MMA – najnowsze informacje ze świata sportów walki.
Jeśli Polak utrzyma w oktagonie ten sam poziom pewności, presji i konsekwencji, może być to pojedynek, który zapisze się mocno w pamięć fanów UFC. Szczególnie tych z Polski. Zobacz gdzie oglądać galę UFC Rio.



