Sunny Leone ponownie znalazła się w centrum zainteresowania mediów. Aktorka i modelka, znana z odważnych wyborów zawodowych i umiejętności budowania medialnego wizerunku, udzieliła szczerego wywiadu indyjskiemu dziennikowi The Times of India na temat swojej roli w filmie Kennedy w reżyserii Anuraga Kashyapa.
W thrillerze neo-noir Kennedy Sunny Leone wciela się w tajemniczą postać o pseudonimie Charlie. Jak sama przyznała, to jedna z najbardziej wymagających i nieoczywistych ról w jej dotychczasowej karierze.
Aktorka podkreśla, że jej bohaterka nie jest jednoznaczna. Balansuje między siłą a kruchością, tajemnicą a emocjonalnym rozedrganiem. To odejście od stereotypowych ról, z którymi często była kojarzona w przeszłości.
„To postać z wieloma warstwami. Nie chciałam, żeby była jedynie ozdobą historii. Charlie ma własne motywacje i mrok” – mówi w wywiadzie.
Kennedy to mroczny thriller, który, według zapowiedzi twórców, porusza temat izolacji, traumy i społecznych konsekwencji ostatnich lat. Sunny Leone przyznała, że klimat „pandemicznego kaca” wciąż jest wyczuwalny w narracji filmu.
Reżyser Anurag Kashyap słynie z bezkompromisowego stylu, a jego produkcje często wywołują dyskusje. Współpraca z nim dla Leone była, jak sama mówi, lekcją aktorskiej pokory.
Nowy etap wizerunkowy
Dla Sunny Leone udział w filmie Kennedy może być przełomem. Od lat próbuje udowodnić, że jest czymś więcej niż celebrytką i indyjską ikoną popkultury. W ostatnich wywiadach podkreśla, że chce budować wizerunek aktorki dramatycznej i świadomie sięgać po coraz ambitniejsze projekty.
Branża Bollywood już teraz uważnie obserwuje reakcje krytyków. Jeśli film spotka się z dobrym przyjęciem, otworzy jej drogę do bardziej złożonych i wymagających ról. Premiera filmu Kennedy zaplanowana jest na 20 lutego 2026 roku na platformie ZEE5. Już teraz w mediach społecznościowych pojawiają się pierwsze reakcje fanów, którzy są ciekawi nowego oblicza aktorki.
Więcej informacji w kategorii Z życia gwiazd.



