Marcin Najman potrzebował zaledwie kilkunastu sekund na zwycięstwo z Ryszardem „Szczeną” Dąbrowskim na gali MMA-VIP 3.
Gdy zaczął się pojedynek, Najman od razu rzucił się na swojego rywala. Bardzo szybko obalił „Szczenę”. W parterze zadał mu kilka mocnych ciosów z góry. Wyglądało na to, że „Szczena” stracił przytomność i sędzia zdecydował się przerwać walkę.
Po walce, będąc jeszcze w oktagonie, Marcin Najman wyzwał do walki… Zbigniewa Bońka! „Zbigniew Boniek i Jacek „Przygłup” Murański – to są osoby z którymi mogę wyjść do klatki” – powiedział „El Testosteron”.



