Któż nie pamięta „nagiej” kreacji wysadzanej diamentami, w której Marilyn Monroe wyśpiewała „sto lat” prezydentowi Johnowi Kennedy’emu czy Marleny Dietrich śpiewającej w Las Vegas w niezwykle obcisłej, cielistej, przezroczystej sukni, która więcej odsłaniała niż zakrywała. Legenda głosi, że „naked dresses” były i wciąż są zszywane na ciele gwiazdy tuż przed wkroczeniem na scenę czy czerwony dywan.
Trudno w nich oddychać, ale robią piorunujące wrażenie, eksponując kobiecość w całej swojej okazałości. Zazwyczaj są wykonane z „mgiełkowego”, najdelikatniejszego drogiego materiału, wykończonego równie delikatną, ale efektowną i najdroższą koronką, złotą nicią, naturalnymi piórami oraz szlachetnymi kamieniami; diamentami czy kryształami Swarovskiego. Do odważnych świat należy nie od dziś. Pikantny skandal to połowa sukcesu w branży rozrywkowej. Wiedzą o tym m.in: Dorota Rabczewska „Doda”, Izabela Janachowska, Anna Karwan, Joanna Krupa, Aleksandra Hamkało czy Hanna Żudziewicz.









