Nikodem Kurach to młody chłopak, który w okresie maturalnym rozbudził w sobie miłość do muzyki. Jego piosenki opowiadają o tym, co sam przeżył lub odczuwa. Niekiedy napawają one optymizmem, innym razem otwierają najbardziej mroczne zakamarki naszych dusz.
Nikodem podczas komponowania stawia na szczerość, ciekawe brzmienie i unikatowość. – W moich utworach zawsze dużą wagę przykładam do melodii, do dźwięków samych w sobie. Muszą mieć po prostu w sobie to coś i sprawiać, że gdy coś ułożę uśmiecham się od ucha do ucha. Nie lubię utworów mało dynamicznych, w których mało się dzieje. Ma być wstęp, rozwinięcie, lepszy wstęp, jeszcze lepsze rozwinięcie, następnie coś cichego. Na końcu to najlepsze rozwinięcie, będące jednocześnie zakończeniem. Poza tym, dla mnie moje utwory są wyjątkowe, bo są wypełnione po pierwsze emocjami, po drugie niskimi basowymi dźwiękami, bez których, moim zdaniem, nie ma dobrej piosenki. One tak rozchodzą się po całym ciele, niczym przyjemny dreszcz – mówi Nikodem.
Będzie „Idealnie”
Idealnie ma być numerem, który napawa słuchacza otuchą. Czuć w nich coś wyjątkowego, specjalnego. Daje nadzieje na lepsze jutro, co w dzisiejszych czasach jest niezwykle potrzebne. Nie zawsze wszystko nam się udaje. Nie zawsze też znajdujemy się w miejscu, w którym chcemy być. Natomiast zawsze warto wierzyć, że nasze jutro będzie lepsze. A nawet jeżeli będą się one przeplatać z niezbyt pozytywnymi wydarzeniami, zawsze warto wierzyć, że na końcu będzie po prostu – „Idealnie”.



