Od przeszło dwóch lat Noah powoli, ale konsekwentnie buduje swoją unikatową ścieżkę kariery w branży – dwa wydane w ciągu roku albumy pozwoliły mu zaznaczyć swoją pozycję na mapie polskiego rapu, przynosząc między innymi współprace z Hałastrą, Miłym Atz czy undergroundowym festiwalem Members Only.
Po bardzo ciepło przyjętym albumie „sound of noah” raper związany z Def Jam Recordings Poland zdecydował się na publikację numeru „jestem gotów”. Stanowi on zamknięcie pewnego etapu na jego drodze. Produkcją utworu zajął się prawdziwy dream team w składzie 2K, Miroff oraz ciiicho, teledyskiem natomiast zajął się współpracujący z Noah od dłuższego czasu Jimin.
Kilka dni temu Noah pokusił się też o napisanie kilku zdań o tym, dlaczego akurat ten numer jest dla niego szczególnie ważny – z treści posta można też wywnioskować, w jakim kierunku muzycznym chce iść Noah w najbliższym czasie.
„Ten numer ma dla mnie specjalne znaczenie. Od zawsze swoja muzyka chciałem jednoczyć ludzi o podobnych wartościach i podobnej wrażliwości, a w dzisiejszych czasach w środowisku wygląda to zgoła inaczej, a ten wyścig szczurów strasznie przytłacza. Chciałbym przypomnieć, że nie każdy musi mieć w chuj swagu, a bycie wrażliwym jest cool, mimo że to może mało „raperskie”. Obiecuję, że dalej będę konsekwentnie robił to po swojemu i będę mówił o miłości” – opowiada Noah.



