„Zegar nie przestał bić, a z portfela znikło tylko twoje zdjęcie” – śpiewa Pan B. w kolejnym singlu z nadchodzącej debiutanckiej płyty. W tekście piosenki uchwycono moment rozpadu toksycznego związku. Relacji, która zmierzała w otchłań. W końcu stało się to, co miało się stać.
Pan B. to czterech muzyków grających pop/rockowe piosenki w bluesowym klimacie. W DNA zespołu jest wpisane zamiłowanie do tradycyjnego, ciepłego brzmienia vintage. Do tego kojarzącego się z muzyką lat 60. i 70. minionego stulecia. Śpiewane głównie w języku polskim teksty to uniwersalne opowieści o naturze człowieka. Tu melancholia spotyka się z radością życia. Gorzki posmak dojrzałości z młodzieńczą witalnością.
Muzyka olsztynian powinna spotkać się z zainteresowaniem fanów zarówno amerykańskiej grupy The Black Keys, jak i Organka czy legendarnego Breakoutu.



