Gwiazdor FAME MMA, Piotr Szeliga, po raz kolejny wyraził chęć walki z Mariuszem Pudzianowskim. Tym razem zasugerował, że pojedynek mógłby odbyć się nawet w tzw. „klatce rzymskiej”.
Piotr Szeliga już od dłuższego czasu celuje w walkę z Mariuszem Pudzianowskim, wiedząc, że takie starcie byłoby dla niego wypłatą życia. Pochodzący z Dębicy Szeliga, zadebiutował w MMA 13 czerwca 2020 roku. Na gali FEN 28 pokonał wtedy Krystiana Pudzianowskiego. Od tamtego momentu co jakiś czas branżowej media piszą o jego potencjalnej walce z Mariuszem Pudzianowskim. „Pudzian” już raz odniósł się do takiego ewentualnego starcia, mówiąc do Szeligi „Zobaczysz co to znaczy prawdziwe MMA”. Pisaliśmy o tym tutaj. „Szeli” po walce z „bratem Pudziana” stoczył jeszcze dwie walki w organizacji FAME MMA. Pierwszą przegrał przez poddanie z Piotrem „Bestią” Piechowiakiem, natomiast w drugiej znokautował Krzysztofa „Fericze” Ferenca.
Mariusz Pudzianowski walczy w MMA od 2009 roku. W swoim debiucie na gali KSW 12 rozniósł w 43. sekundy Marcina „El Testosterona” Najmana. Do tej pory 44-letni „Pudzian” stoczył w MMA 24 walki (16 wygrał, 7 przegrał, 1 została unieważniona).
Piotr Szeliga vs Mariusz Pudzianowski – czy dojdzie do takiej walki?
Szeliga zamieścił na swoim oficjalnym profilu w serwisie Instagram post takiej treści: „Siemanko Mordeczki! Piszcie w komentarzach z kim widzielibyście moją kolejną walkę. Nie ukrywam, że propozycja @pudzianofficial dalej siedzi z tyłu głowy i same ręce + łokcie brzmi jak dla mnie MEGA, bo będzie po prostu BITKA a ja od niej uciekał nie będę, nawet nie będę miał gdzie 😁, dodam jeszcze od siebie, może by tak „Klatka Rzymska”?
I wyprzedzając komentarze wiem wiem 10 sekund i po mnie, przejedzie się po mnie jak walec po asfalcie i skończę na oddziale intensywnej terapii hehe, tak jak było to mówione 2 lata temu gdy pierwszy raz w życiu wychodziłem do klatki walcząc z jego bratem biorąc te walkę na 9 dni przed galą i kurs był na mnie 7,16 hehe. I z wiarygodnych źródeł wiem, że w ten dzień przez moją walkę poszło się j*bać 93% kuponów. A te 7% wygrało grube sianko. Pozdrawiam serdecznie!”.
Na kogo postawilibyście gdyby doszło do takiego pojedynku? Szeliga czy Pudzianowski?



