Egzotyczna podróż nieodwracalnie zmieni ich życie. Co tak naprawdę wydarzy się podczas podróży Tomka i Kasi na Bali?
Wybrali na wakacje przepiękny, wymarzony, egzotyczny kierunek – oszałamiający, słoneczny raj: indonezyjską wyspę Bali. Pojechali, by dać szansę swoim uczuciom i by na nowo odnaleźć szczęście. Tomek i Kasia, główni bohaterowie emocjonującego filmu „Holiday”, szukali relaksu, odcięcia od długich godzin w korporacji i spokojnego czasu dla siebie. Chętni, by oderwać się od dnia codziennego, nagle znaleźli się w miejscu, w którym atmosfera gęstnieje. Napięcie rośnie z minuty na minutę i wszystko zmierza do wielkiego wybuchu. Wszystko to musi skończyć się też wielką przemianą – to będą wakacje, jakich nie zapomni już nigdy żadne z nich.

Polski thriller „Holiday” wkrótce w kinach
Co stanie się podczas wakacyjnego wyjazdu wielkomiejskiej pary? Co spotka ich małżeństwo, zagrane przejmująco przez Annę Krotoską, znaną m.in. z takich filmów jak „Wieża, jasny dzień” czy „Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa”, oraz Marcina Czarnika – odtwórcę głównej roli w nagrodzonym Oscarem „Synu Szawła”, a także gwiazdę takich produkcji jak np. „Drogówka”, „Wiedźmin”, czy „Artyści”? Odpowiedź na to pytanie w filmie Pawła Ferdka – nominowanego do Europejskiej Nagrody Filmowej twórcy obrazu „Ki”. Producentem zniewalającego widowiska, kręconego dosłownie na drugim końcu świata, jest Mikołaj Pokromski, odpowiedzialny m.in. za filmy „Maria Skłodowska-Curie” i „Lokatorka”, którą również niebawem zobaczymy na ekranach kin. Wyjątkową ścieżkę dźwiękową do „Holiday” stworzył Antoni Komasa-Łazarkiewicz („Kamerdyner”, „Szarlatan”, „Obywatel Jones”, „Miasto 44″). Charakteryzacja to dzieło Waldemara Pokromskiego („Zimna wojna”) i Beaty Rółkowskiej („Miszmasz, czyli Kogel Mogel 3″, „Volta”, „Disco polo”).

Film „Holiday” będzie można oglądać w kinach od 13 sierpnia.


Właśnie wróciłem do domu po obejrzeniu tego arcydzieła. Nudny, naiwny i beznadziejny. Dłużyzny. Nie wiesz czy to thriller czy film dokumentalny. Polscy aktorzy popisują się angielskim a lokalsi zasuwają w swoim narzeczu, a minuty płyną. Uczestniczysz w krwawej walce kogutów aż do wyrzygania, oglądasz życie codzienne tamtejszych wieśniaków aż do bólu. Wulkan wylewa obficie czerwoną lawę i nic z tego nie wynika. Końcowe sceny filmu nie do przetrawienia. Trudno wysiedzieć do końca. Nie lubię wychodzić w trakcie filmu ale w tym przypadku powinienem. To jest moja opinia i nie każdy musi się z nią zgadzać.
Trochę niesprawiedliwa ocena. Film skupia się na widokach, na ludziach, na tamtejszej kulturze klimacie, ale przede wszystkim na emocjach.. Ogląda się czując to co ta para.
mi osobiście siedzi, jest to film który na pewno zmieni oblicze Polskiej kinematografii
Zmieni nie zmieni, ale na pewno warto zobaczyć.