„Powrót do tamtych dni” został doceniony na zakończonym właśnie Tallinn Black Nights Film Festival (PÖFF) 2021 i otrzymał nagrodę Youth Film Award w ramach sekcji Just Film. Obraz w reżyserii Konrada Aksinowicza to wyjątkowy list miłosny do lat 90-tych i minionych lat dzieciństwa, ale też trudna historia walki z alkoholizmem ukochanego ojca. Historia, która wydarzyła się naprawdę.
Reżyser filmu, Konrad Aksinowicz, poprzez tę produkcję nie tylko wraca do przeszłości, ale też rozlicza się z nią. – Miałem dużo Lego, ojciec przywoził fajne płyty, ale też pił. To taki mój powrót do dzieciństwa. Zachowując wszelkie proporcje, taki mój „Amarcord”. Mój ojciec wyjechał do Kanady w nadziei na lepsze jutro. Plan był taki, że do niego dołączymy. Wrócił po roku i choć przekonywał, że występował w teatrze polonijnym, widziałem zdjęcia, tylko kiedy sprzątał. Jemu jako inteligentowi trudno było się w tym odnaleźć – mówi twórca.
„Powrót do tamtych dni” był także powrotem… na to samo osiedle we Wrocławiu, na którym wychowywał się reżyser. – Napisałem do wszystkich moich znajomych z podwórka, których nie widziałem trzydzieści lat – mówi Aksinowicz. Wielu z nich widziało się pierwszy raz od czasów dzieciństwa. Jeden z chłopaków mocno mnie zaskoczył. Zaczęliśmy rozmawiać i opowiedział mi, że jego ojciec też był alkoholikiem. Nigdy bym nie przypuszczał, zresztą w drugą stronę było podobnie. Nagle okazało się, że dzielimy tę samą historię. To było niesamowite, że żaden z nas o tym nie wiedział – dodaje.
„Powrót do tamtych dni” będzie można oglądać w kinach już od 10 grudnia.



