Egipt wygrał swój trzeci mecz z rzędu po regulaminowym czasie gry i awansował do niedzielnego finału w którym zmierzy się z Senegalem. Egipcjanie pokonali Kamerun po rzutach karnych 3-1. Po 90. minutach i dogrywce był wynik 0:0.
Kamerun dominował w pierwszej połowie, ale brakowało mu kreatywności znanej z wcześniejszych meczów. Kameruńczycy przed meczem z Egiptem byli faworytami dzięki przewadze własnego boiska oraz super formie dynamicznego duetu Vincent Aboubakar i Karl Toko-Ekambi. Zdominowali pierwszą część gry, jednak opadli z sił w drugiej. Egipt natomiast w drugiej połowie znalazł rytm gry, który do tej pory umykał im w tych rozgrywkach. Dwie mocno wyczerpane drużyny walczyły o strzelenie choćby jednego gola. Nie udało im się to i zwycięzcę wyłoniły dopiero rzuty karne. W nich lepszy okazał się Egipt. Carlos Queiroz i jego podopieczni na czele z Mohamedem Salahem zmierzą się w finale z Senegalem.



