FC Barcelona kontynuuje swoje letnie tournée po Azji w efektownym stylu. W towarzyskim meczu rozegranym 31 lipca na Seoul World Cup Stadium, Duma Katalonii pokonała FC Seoul aż 7:3. Już w 8. minucie do siatki trafił Robert Lewandowski, otwierając wynik spotkania.
To drugie spotkanie Barcelony podczas tegorocznego azjatyckiego tournée. kilka dni wcześniej drużyna Hansiego Flicka wygrała 3:1 z Vissel Kobe w Japonii. Starcie w Seulu miało podobnie widowiskowy przebieg, obfitując w wiele bramek i ofensywnych akcji.
FC Barcelona rozpoczęła mecz w silnym składzie, z Lewandowskim, Raphinhą i młodym Lamine’em Yamalem na czele. To właśnie Yamal, który od tego sezonu gra z numerem 10, popisał się dwoma trafieniami w pierwszej połowie, a jego błyskotliwe rajdy siały popłoch w defensywie rywali.
Choć Barça prowadziła 2:0 to koreański zespół doprowadził jeszcze przed przerwą do remisu 2:2. Gole zdobyli Cho Young-Wook i Yazan Al-Arab. Na przerwę zespoły schodziły jednak przy wyniku 3:2 dla Barcelony, po tym jak Lamine Yamal zdobył swoją drugą bramkę w doliczonym czasie pierwszej połowy.
Festiwal goli po zmianie stron
W drugiej połowie drużyna grająca na codzień w hiszpańskiej La Lidze wymieniła niemal cały skład, ale tempo meczu nie spadło. Andreas Christensen podwyższył prowadzenie strzałem z dystansu, a następnie gole dołożyli Ferran Torres (dwukrotnie) i Gavi. FC Seoul odpowiedziało tylko jednym trafieniem autorstwa Jung Han-Mina w 85. minucie. Wojciech Szczęsny pojawił się na boisku w drugiej połowie.
Spotkanie było nie tylko efektowne, ale też pokazujące potencjał ofensywny Barcelony przed nadchodzącym sezonem. Trener Hansi Flick testuje różne ustawienia i zawodników, łącząc doświadczenie z młodością. Jeśli interesują Cię sportowe newsy o piłce nożnej, koniecznie zajrzyj do naszego działu z aktualnościami.



