FC Barcelona pokonała na Estadio Balaídos Celtę Vigo 4:2 w meczu pełnym chaosu, ostrej gry, zwrotów akcji i indywidualnych popisów. Głównym bohaterem wieczoru został Robert Lewandowski, który skompletował hat-tricka i wziął ciężar gry na siebie w najtrudniejszych momentach. Dla polskich kibiców to spotkanie będzie jednym z tych, które pamięta się długo. „Lewy” znów udowodnił, że nie powiedział ostatniego słowa.
FC Barcelona rozpoczęła agresywnie. Już w 4. minucie Robert Lewandowski oddał groźny strzał z dystansu, a chwilę później Rashford trafił w słupek. Gospodarze mieli kłopot z opanowaniem wysokiego pressingu, co zakończyło się pierwszym kluczowym epizodem. VAR wykrył rękę Alonso, a arbiter podyktował jedenastkę. Lewandowski podszedł do piłki i pewnie uderzył w prawy róg, dając Barcelonie prowadzenie 1:0.
Radość gości trwała jednak tylko kilka chwil. W 11. minucie Celta pokazała, że nie zamierza się poddawać. Borja Iglesias uruchomił prostopadłym podaniem Sergio Carreirę, a ten spokojnie wykończył akcję na 1:1.
Spotkanie było niezwykle szybkie i otwarte. Obie ekipy stwarzały sytuacje, obie miały problemy w defensywie. W 37. minucie Barcelona wróciła na prowadzenie po akcji duetu Rashford-Lewandowski. Anglik posłał piłkę wzdłuż bramki, a Polak z bliska dopełnił formalności. 2:1 i drugi gol kapitana reprezentacji Polski.
Barcelona nie utrzymała jednak prowadzenia do przerwy. W 43. minucie Borja Iglesias huknął z dystansu nie do obrony i ponownie wyrównał stan meczu. Gdy wydawało się, że obie drużyny zejdą do szatni przy remisie, Barça przeprowadziła jeszcze jedną akcję. Lamine Yamal w 45+4 minucie trafił precyzyjnie w długi róg i goście schodzili do szatni prowadząc 3:2.
Druga połowa: napięcie rośnie, kartki sypią się z obu stron
Po zmianie stron widowisko nie zwolniło nawet na moment. Było dużo walki, przerw i twardej gry. Obie ekipy zapełniały notes sędziego kolejnymi przewinieniami. Barcelona mogła podwyższyć prowadzenie, ale brakowało wykończenia. Dani Olmo dwukrotnie miał zablokowane strzały, a Yamal minimalnie chybił. Celta próbowała wrócić do meczu zmianami, jednak gospodarze mieli problem z kreowaniem klarownych sytuacji.
Kluczowy moment meczu nadszedł w 73. minucie. Po serii ataków Barcelony Marcus Rashford wywalczył rzut rożny. Po dośrodkowaniu piłka wróciła na skrzydło, ponownie trafiła do Rashforda, który posłał świetną wrzutkę na środek pola karnego. Tam wyskoczył Lewandowski i precyzyjną główką zdobył swoją trzecią bramkę.
Gol na 4:2 praktycznie zamknął mecz. Celta nie była już w stanie poważnie zagrozić bramce Barcelony, a jedynym istotnym wydarzeniem końcówki była druga żółta kartka dla Frenkiego de Jonga w 90+4 minucie.
Celta Vigo – FC Barcelona 2:4 (2:3)
Sergio Carreira 11′, Borja Iglesias 43′ – Robert Lewandowski 10′ (k.), 37′, 73′, Lamine Yamal 45’+4′
La Liga rozgrywki – najnowsze informacje na temat Primera División.



