Najnowsze informacje z ostatniej chwili - Polska i świat

Aktualne wiadomości z Polski i ze świata – najnowsze informacje z ostatniej chwili, newsy ze świata kultury, rozrywki i internetu.

Diddy skazany
Sean "Diddy" Combs, fot. Diddy YouTube

Sean „Diddy” Combs skazany! Czy to koniec jego muzycznego imperium?

Na sali sądowej w Nowym Jorku zapadł wyrok, w sprawie Seana „Diddy’ego” Combsa. Legenda hip-hopu, producent, przedsiębiorca i niegdyś jeden z najpotężniejszych ludzi w branży rozrywkowej, został skazany na 50 miesięcy więzienia, czyli 4 lata i 2 miesiące, oraz wysoką grzywnę w wysokości 500 tysięcy dolarów. Po odbyciu kary ma go również czekać 5 lat nadzoru kuratorskiego.

Wyrok zapadł po wielomiesięcznym, głośnym procesie, który śledziły media na całym świecie. Diddy (znany wcześniej również jako Puff Daddy, P. Diddy czy Puffy) przez lata był symbolem sukcesu w amerykańskim hip-hopie. Stał za rozwojem kariery wielu artystów, tworzył przeboje i budował swoje imperium biznesowe, które obejmowało muzykę, modę, alkohol i media. Jednak w ostatnich latach jego nazwisko coraz częściej pojawiało się w kontekście skandali i kontrowersji.

W 2024 roku został aresztowany w związku z poważnymi zarzutami, m.in. handlem ludźmi, przemocą i organizacją tzw. „freak offs”, czyli imprez, na których miało dochodzić do wymuszonych i opłacanych aktów seksualnych.

Choć prokuratura chciała udowodnić mu również udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz seks-trafficking przy użyciu siły i przymusu, ława przysięgłych uznała go za winnego tylko w dwóch punktach – transportowania osób w celu prostytucji.

Argumenty obu stron

Prokuratura domagała się kary ponad 11 lat więzienia, podkreślając powtarzalne wzorce przemocy, manipulacji i upokorzeń, jakie, według świadków, miały miejsce przez lata. Obrona natomiast wnosiła o znacznie łagodniejszy wyrok, nawet poniżej 14 miesięcy, powołując się na czas spędzony przez Diddy’ego w areszcie, jego rzekome próby poprawy i fakt, że część relacji miała charakter dobrowolny. Sędzia Arun Subramanian nie przychylił się do prośby obrony i podkreślił, że skala nadużyć i rola Combsa nie pozwalały na zbytnią łagodność.

Sam Diddy w ostatnim słowie przeprosił za swoje zachowanie, określając niektóre z działań jako „odrażające, haniebne i chore”. Zwrócił się do swojej rodziny, ofiar i fanów, podkreślając, że żałuje i chce podjąć pracę nad sobą. Nie wszystkich jednak przekonały jego słowa. Wiele ofiar obecnych w sądzie mówiło o latach strachu, cierpienia i złamanych życiach.

Co dalej z Diddym i jego imperium?

Wyrok oznacza poważny cios w jego karierę. Choć jego muzyka nadal będzie przynosić zyski, a marki wciąż istnieją, reputacja Combsa jest poważnie nadszarpnięta. Wielu partnerów biznesowych już wcześniej wycofało się ze współpracy.

Prawnicy Diddy’ego zapowiedzieli apelację, argumentując, że sędzia miał rzekomo „działać jak 13. przysięgły” i brać pod uwagę dowody, które zostały odrzucone przez ławę przysięgłych. Nie wiadomo jednak, czy uda im się znacząco zmienić wyrok.

Sprawa artysty to nie tylko głośny proces, ale i symboliczny koniec pewnej epoki w amerykańskiej popkulturze. Człowiek, który kiedyś uosabiał sukces, luksus i potęgę, dziś musi zmierzyć się z konsekwencjami swojego postępowania. Czy za kilka lat wyjdzie z więzienia i spróbuje odbudować swoje życie i karierę? A może to definitywny koniec jednej z największych ikon hip-hopu? Na te pytania odpowiedź przyniesie czas.

Udostępnij artykuł:

Zobacz również

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Przewijanie do góry