To miał być formalny mecz dla faworytki. Zamiast tego dostaliśmy jedną z największych sensacji tegorocznego Miami Open. Magda Linette odwróciła losy spotkania i wyeliminowała Igę Świątek już w drugiej rundzie.
Iga Świątek weszła w mecz perfekcyjnie. Była agresywna, precyzyjna, niemal bezbłędna. Już w pierwszych gemach przełamała Magdę Linette i szybko zbudowała wyraźną przewagę. Linette miała problemy z utrzymaniem rytmu, popełniała błędy z forhendu i często trafiała w siatkę. Świątek natomiast kontrolowała wymiany, dobrze serwowała i bez większych trudności wygrała seta 6:1.
Druga partia przyniosła zupełnie inny obraz gry. Linette zaczęła grać odważniej, poprawiła serwis i coraz częściej przejmowała inicjatywę w wymianach. Obie zawodniczki długo szły „gem za gem”, bez przełamań. Świątek nadal była solidna przy własnym podaniu, ale nie potrafiła znaleźć sposobu na przełamanie rywalki. Kluczowy moment nastąpił przy stanie 6:5 dla Linette. Świątek popełniła podwójny błąd serwisowy i znalazła się pod presją. Poznanianka wykorzystała okazję, przełamała i wygrała seta 7:5.
Magda Linette przejmuje kontrolę
Decydująca partia rozpoczęła się od wyrównanej walki, ale z każdą minutą rosła pewność siebie Linette. Świątek zaczęła częściej się mylić, a jej gra straciła płynność. Przełom nastąpił przy stanie 2:2. Linette przełamała rywalkę i od tego momentu kontrolowała przebieg wydarzeń. Grała pewnie przy własnym serwisie, a Świątek nie była w stanie odzyskać inicjatywy.
Przy stanie 5:3 Linette serwowała po zwycięstwo. Mimo chwilowych nerwów i obrony break pointów przez Świątek, poznanianka wykorzystała trzecią piłkę meczową i zakończyła spotkanie wynikiem 6:3.
Co oznacza ten wynik meczu?
To jedna z największych niespodzianek turnieju w Miami. Iga Świątek, jedna z głównych faworytek, odpada już w drugiej rundzie, co jest wynikiem zdecydowanie poniżej oczekiwań. Dla Magdy Linette to natomiast ogromny sukces i sygnał, że wciąż potrafi rywalizować z absolutną światową czołówką.
Ten mecz miał dwa oblicza. Najpierw pełna kontrola Świątek, a potem konsekwentny, dojrzalszy tenis Linette. To właśnie doświadczenie i odporność psychiczna 34-latki przesądziły o sensacyjnym rozstrzygnięciu.
Najświeższe wiadomości sportowe.



