Konflikt na linii Ten Typ Mes – Tede ponownie nabiera tempa. Gdy wielu słuchaczy było przekonanych, że wielomiesięczny beef dobiegł końca, Mes zaskoczył scenę publikacją dwóch nowych dissów, które trafiły do sieci dokładnie o północy. To wyraźny sygnał, że sprawa nie jest zamknięta, a wojna warszawskich MC’s wchodzi w kolejną fazę.
Pierwszym z utworów jest Tede to frajer, bezpośredni diss, w którym Ten Typ Mes uderza w Jacka Granieckiego, nawiązując do jego dorobku, wizerunku i pozycji na scenie. Raper wyciąga stare wątki, porównuje status artystyczny, ironizuje na temat popularności i przywołuje znane motywy z kariery Tedego. Refren, oparty na powtarzalnym haśle, ma charakter jednoznacznej deklaracji: to otwarte wznowienie beefu.
Drugi numer, Posprzątaj po swoim psie, poszerza pole rażenia. Oprócz kolejnych uszczypliwości w stronę Tedego pojawiają się nowi adresaci i uszczypliwe wersy, które szybko zaczęły krążyć w mediach społecznościowych. Mes wraca też do dawnych historii ze sceny, w tym do sporów sprzed lat, ponownie rozgrzewając emocje fanów polskiego rapu.
Publikacja dissów nastąpiła około trzech miesięcy po EP-ce EP.itafium Tedego, na której znalazł się pakiet numerów wymierzonych w Mesa. Wówczas brak natychmiastowej odpowiedzi ze strony Mesa sprawił, że część odbiorców uznała konflikt za wygaszony. Nocna premiera dwóch nowych kawałków burzy ten obraz i jasno pokazuje, że Mes zdecydował się wrócić do otwartej konfrontacji.
Reakcja Tedego? Na razie cisza
Na ten moment Tede nie odpowiedział muzycznie. Pytanie brzmi, czy doczekamy się pełnoprawnej riposty w formie nowego utworu, czy też sprawa zakończy się na symbolicznych gestach. Czy to ostatnie słowo w tej wymianie? Wszystko wskazuje na to, że kolejny ruch należy do Tedego, a scena uważnie czeka na odpowiedź.
Zobacz najnowsze wiadomości ze świata rapu.




Chłop co się wybudził z zimowego snu
Żenujące te dissy, ale z drugiej strony też nie lepiej, bo Tede od dobrych 10 lat jest asłuchalny w tym swoim bełkocie i seplenieniu