Jeden z najbardziej wyczekiwanych powrotów w polskim rapie staje się faktem. W piątek odbyła się premiera pierwszego od 8 lat solowego albumu Tomba, który ponownie wydaje w wytwórni SBM. Płyta „Stop Loss” jest dostępna na wszystkich serwisach streamingowych.
Od pierwszych numerów Tomba do premiery najnowszego krążka minęło ponad 18 lat. Znany z charakterystycznych punchline’ów raper jest znany nieco starszym fanom m.in. z serii #CIACH, wydawnictwa „booKING MIXTAPE”, solowych płyt i wielu utworów nagrywanych wspólnie m.in. z takimi postaciami, jak Białas, Solar, Quebonafide, KęKę czy Kaz Bałagane. W 2016 roku powstało ostatnie wydawnictwo z jego udziałem, a rozciągająca się na lata przerwa w wydawaniu muzyki spowodowała wiele spekulacji fanów oraz rapowego środowiska czy TomB powróci jeszcze na scenę.
Po długiej nieobecności, w 2023 roku artysta niespodziewanie pojawił się w ekipie Hotelu Maffija 3 – młodsi słuchacze z pewnością kojarzą go z hitowych produkcji, takich jak „Bungee” czy „SQNHEAD”, a także występu podczas SBM FFestival 2023. Nowe single i kolejne ruchy rapera mocno wzmacniały spekulacje kiedy wreszcie zamierza pokazać fanom nowy, wyczekiwany przez całe rapowe środowisko album. Zgodnie z zapowiedziami przy ogłoszeniu preorderu, dziś płyta „Stop Loss” wreszcie trafiła na serwisy streamingowe!
Krążek w standardowej wersji zawiera 11 utworów, które odzwierciedlają znany od lat, mocny styl Tomba, ale również dobitnie prezentują jego progres. Na trackliście jest m.in. kawałek „Klątwa” stanowiący streszczenie wydarzeń z życia Tomba z ostatnich 8 lat, a także promowany wcześniej utwór z udziałem Malika Montany pt. „King Size” i najnowszy singiel wyprodukowany wspólnie z Gedzem i Lankiem pt. „Cosplay”. Na albumie znajduje się również wspólna produkcja Tomba z założycielami SBM – Solarem i Białasem, zatytułowana „Hydra”. Album w wersji fizycznej można zamówić na stronie sbmstore.pl.



Niecałe 29 minut cały album haha. To Peja kiedyś 1 kawałek nagrał o długości 10 minut
Te wszystkie polskie rapy mainstreamowe to na jedno kopyto. Nikt się nie wyróżnia niczym, te same produnckie patenty, podobna nawijka, tematyka. To jest ten hip-hop? Raperzyny boją się zaryzykować, nagrać coś oryginalnego, bo nie daj boże nikt nie kupi ich płyty, a tak na sprawdzonym patencie leci już 1000 raperzyna, byle tylko sos się zgadzał