Na gali UFC Fight Night 255 w O2 Arenie w Londynie, Carlos Ulberg odniósł swoje ósme z rzędu zwycięstwo, pokonując byłego mistrza kategorii półciężkiej, Jana Błachowicza. Po trzech rundach wyrównanej walki sędziowie jednogłośnie przyznali zwycięstwo Ulbergowi na kartach punktowych (29-28, 29-28, 29-28).
Dla Jana Błachowicza był to powrót do oktagonu po blisko dwóch latach przerwy spowodowanej kontuzjami. Mimo długiej absencji polski zawodnik pokazał, że wciąż ma wiele do zaoferowania – w pierwszej rundzie skutecznie odpowiadał kontrami i niskimi kopnięciami, hamując ofensywne zapędy Ulberga. Jednak w kolejnych rundach to Nowozelandczyk zyskał nieznaczną przewagę, prezentując większą aktywność i celność w wymianach.
Walka przez większość czasu toczyła się w stójce, a żaden z zawodników nie zdecydował się na większe ryzyko. Komentatorzy wielokrotnie zachęcali obu fighterów do bardziej zdecydowanych akcji, jednak tempo pojedynku pozostało umiarkowane aż do ostatniego gongu.
Po ogłoszeniu werdyktu Carlos Ulberg wyraził swoje ambicje sięgające walki o pas mistrzowski w wadze półciężkiej. „Najdłuższa seria zwycięstw w dywizji półciężkiej, więc jedyne, co mi zostało, to walka o tytuł. Tylko to się teraz liczy” – powiedział w rozmowie z Michaelem Bispingiem.
Dla Jana Błachowicza była to trzecia walka z rzędu bez zwycięstwa. Polak, który ostatni raz zwyciężył w maju 2022 roku, musi teraz zastanowić się nad swoją przyszłością w MMA. 42-latek pozostaje jednak legendą polskiego MMA i jednym z najlepszych zawodników w historii kategorii półciężkiej UFC.
Na tej samej gali Marcin Tybura pokonał jednogłośną decyzją sędziów Micka Parkina.
Sporty walki – MMA – najnowsze informacje ze świata sportów walki.



