Finałowy odcinek 18. sezonu „Warsaw Shore” to prawdziwa jazda bez trzymanki! Będą koperkowe afery, wyścig gokartów i połykanie parówy na czas, a Mały przekona się, że z urażoną męską dumą nie ma żartów. Pożegnalna kolacja to z kolei czas podsumowań i wspominania najlepszych imprez i największych przypałów tego sezonu.
Kiedy 18. sezon Warsaw Shore zmierza ku końcowi, nie ma miejsca na odpoczynek. Na torze wyścigowym Milena postanowi zadbać o urażoną dumę swojego chłopaka. Duch rywalizacji nie opuści uczestników nawet po powrocie z atrakcji. W domowym zaciszu zorganizują własne zawody i przekonają się, kto z Ekipy najlepiej… połyka parówy.

Finałowa impreza to istna mieszanka świetnej zabawy, licznych pocałunków i mocnych afer. Zazdrość chłopaków sięgnie zenitu i Mały wpadnie w tarapaty większe niż żołądek Sarny. Hot-dogowy trening doda Oli pewności siebie. Dziewczyna postanowi odpiąć wrotki i tym razem nie wróci do domu sama.
Ostatniego dnia Ekipę czeka hardrockowa pobudka. Prywatny koncert śląskiej kapeli Oberschlesien okaże się skuteczniejszy niż poranna kawa. Boss zjawi się w willi z wyjątkowymi pamiątkami i zaprosi uczestników na pożegnalną kolację. Wkrótce nadejdzie czas wspomnień i podsumowań, a Mały spróbuje oczyścić atmosferę po nocnej dramie.
To i jeszcze więcej w finałowym odcinku 18. sezonu „Warsaw Shore – Ekipa z Warszawy” już w najbliższą niedzielę 25 czerwca o godz. 23.00 w MTV Polska! Więcej o „Warsaw Shore: Ekipa z Warszawy” można znaleźć na mtv.pl.



