Po 25 latach za murami zakładu karnego jedna z najbardziej symbolicznych postaci polskiego świata przestępczego przełomu lat 90. i 2000 znów znalazła się na wolności. Ryszard Bogucki, skazany prawomocnie za zabójstwo Andrzeja K. ps. „Pershing”, byłego lidera gangu pruszkowskiego, w czwartek po godzinie 14 opuścił Zakład Karny w Herbach na Śląsku. Tym samym zakończył odbywanie jednej z najsurowszych kar, jakie zapadały w sprawach związanych z mafią tamtego okresu.
Wyjście Ryszarda Boguckiego nie było wydarzeniem anonimowym. Przed bramą więzienia czekali członkowie rodziny, znajomi oraz prawnicy. Byli także dziennikarze, bo ta historia od lat przyciąga uwagę opinii publicznej. Gdy były więzień stanął przed kamerami, nie padły deklaracje ani manifesty. Padło jedno zdanie, które szybko obiegło media: że to pierwszy dzień reszty jego życia. To wystarczyło, by sprawa znów stała się tematem ogólnopolskiej dyskusji.
Człowiek, którego nazwisko stało się symbolem
Bogucki nie był postacią anonimową jeszcze zanim trafił do więzienia. W latach 90. uchodził za wpływowego przedsiębiorcę i jednego z najzamożniejszych ludzi w kraju. Jego nazwisko pojawiało się w kontekście wielkiego biznesu, politycznych znajomości, ale też brutalnego świata zorganizowanej przestępczości.
Wyrok 25 lat pozbawienia wolności zapadł za zabójstwo „Pershinga”, jednej z kluczowych postaci gangu pruszkowskiego. Zbrodnia, do której doszło w grudniu 1999 roku w Zakopanem, była jednym z momentów przełomowych w historii walki państwa z mafią. Proces, apelacje i medialne relacje ciągnęły się latami, a sprawa stała się częścią zbiorowej pamięci Polaków interesujących się kulisami tamtych czasów.
Jednocześnie Bogucki był bohaterem innego głośnego śledztwa, dotyczącego zabójstwa generała Marka Papały, byłego komendanta głównego policji. W tej sprawie został jednak uniewinniony. Sam wielokrotnie podkreślał, że nie przyznaje się do winy i kwestionował ustalenia sądów.
Po wyjściu na wolność Bogucki unikał jednoznacznych odpowiedzi na pytania o przyszłość. Zamiast planów – ostrożność. Zamiast deklaracji – refleksja. Podkreślał, że świat, do którego wraca, jest zupełnie inny niż ten, który opuszczał ćwierć wieku temu.
Według jego pełnomocnika najbliższy czas ma być poświęcony rodzinie i regeneracji po latach izolacji. Dopiero później możliwe będzie podejmowanie decyzji dotyczących dalszego życia, w tym ewentualnej aktywności zawodowej. W tle pojawiają się spekulacje o powrocie do biznesu, choć na razie są to jedynie domysły. Obserwuj najnowsze informacje z ostatniej chwili.



